Dziennik Gazeta Prawana logo

Raków w finale Pucharu Polski. Górnik postawił się, ale niespodzianki nie sprawił

5 kwietnia 2023, 22:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Souleymane Cisse i Jean Carlos
Souleymane Cisse i Jean Carlos/PAP
Niespodzianki nie było. Raków Częstochowa pokonał 1:0 w Łęcznej miejscowego Górnika i awansował do finału Pucharu Polski. W meczu o końcowy triumf w tych rozgrywkach zmierzy się więc lider i wicelider Ekstraklasy, bo we wtorek prawo gry w finale wywalczyła Legia Warszawa. 

Od pierwszych minut spotkania przewagę miał lider ekstraklasy, ale w pierwszej połowie po kilkunastu minutach gra się wyrównała i obydwie drużyny miały okazje do zdobycia gola.

Niewątpliwie bohaterem tej części meczu był bramkarz gospodarzy Maciej Gostomski, który m.in. obronił w dziewiątej minucie strzał z dystansu Gustava Berggrena, w 42. główkę Tomasa Petraska i w 44. strzał Ivi Lopeza z rzutu wolnego. Największy kunszt bramkarski wykazał w 30. min, kiedy po składnej akcji częstochowian piłka po strzale Frana Tudora odbiła się od poprzeczki, a dobitkę Bartosza Nowaka z bliska wyłapał kapitan Górnika.

Także bramkarz Rakowa miał trochę pracy w tej części spotkania, m.in. broniąc strzał głową Karola Podlińskiego, czy niezbyt silne uderzenie Miłosza Kozaka dziesięć minut później.

Dość wyrównana gra w pierwszej części spotkania mogła zadowolić licznie zebraną publiczność.

Po zmianie stron Raków dość szybko zdobył zwycięskiego gola i mimo starań gospodarzy kontrolował grę do końca, zasłużenie awansując do finału Pucharu Polski.

Górnik Łęczna - Raków Częstochowa 0:1 (0:0)
Awans: Raków
Bramka: 0:1 Bartosz Nowak (47)
Żółte kartki - Górnik Łęczna: Daniel Dziwniel, Damian Zbozień; Raków Częstochowa: Zoran Arsenic
Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Widzów: 6 185
Górnik Łęczna: Maciej Gostomski - Damian Zbozień, Jonathan de Amo, Souleymane Cisse, Daniel Dziwniel - Miłosz Kozak, Dawid Tkacz (58. Łukasz Szramowski), Egzon Kryeziu, Michał Pawlik (74. Wiktor Łychowydko), Serhij Krykun (62. Damian Gąska) - Karol Podliński (74. Hubert Sobol)
Raków Częstochowa: Kacper Trelowski - Stratos Svarnas, Tomas Petrasek, Zoran Arsenic - Fran Tudor, Gustav Berggren (46. Władysław Koczerhin), Giannis Papanikolaou, Jean Carlos Silva - Bartosz Nowak (66. Ben Lederman), Vladislavs Gutkovskis (79. Sebastian Musiolik) - Ivi Lopez (79. Marcin Cebula)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAndrzej Duda zaszalał. Były prezydent kupił Porsche 911 »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj