Dziennik Gazeta Prawana logo

W meczu o "6 punktów" Górnik i Korona zdobyły po jednym [WIDEO]

6 kwietnia 2023, 22:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zawodnik Górnika Zabrze Piotr Krawczyk (C) strzela bramkę podczas meczu 27. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Koroną Kielce
Zawodnik Górnika Zabrze Piotr Krawczyk (C) strzela bramkę podczas meczu 27. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Koroną Kielce/PAP
To był klasyczny pojedynek o "sześć punktów". Jednak ani Górnikowi Zabrze, ani Koronie nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Mecz zakończył się remisem 1:1 i oba zespoły nie poprawiły swojej sytuacji w dolnej części tabeli polskiej Ekstraklasy. 

Japoński pomocnik gospodarzy Daisuke Yokota mówił przed spotkaniem, że to starcie o przysłowiowe "sześć punktów". Przed tą kolejką Górnik zajmował 16. miejsce w tabeli (najwyższe spadkowe), a kielczanie byli pozycję wyżej z przewagą dwóch punktów.

Zabrzan poprowadził trener Jan Urban, który w marcu wrócił na stanowisko po 9-miesiecznej przerwie i "zadebiutował" w poprzedniej kolejce w przegranym 0:1 spotkaniu z Piastem Gliwice.

W czwartkowy wieczór na stadionie pogoda była raczej zimowa, piłkarzy i kibiców przywitał prószący śnieg.

Początek spotkania należał do gospodarzy. Rzucili się do natarcia i już w 3. minucie ich trener oraz kibice podskoczyli z radości, gdy piłka wpadła do bramki rywali. Nie została jednak uznana, z racji spalonego.

Przyjezdni przetrwali kwadrans naporu Górnika, a potem... objęli prowadzenie. Piłkę wycofaną z linii końcowej przez Mariusa Briceaga wpakował z 11 metrów do siatki Jakub Łukowski.

Później zabrzanie kilka razy "zamieszali" w polu karnym Korony. Aktywni byli zwłaszcza obaj Japończycy grający w barwach Górnika. Motorem akcji był Daisuke Yokota. Po uderzeniu Kanji Okunukiego z trudem odbił piłkę Konrad Forenc.

W przerwie na stadionie zrobiło się bardziej zimowo. Sympatycy gospodarzy domagali się tradycyjnie od swoich zawodników, by zagrali "jak za dawnych lat". Pojawiło się też żądanie dymisji zarządu Górnika.

Śliskie i grząskie boisko utrudniało budowanie akcji ofensywnych. Wyrównanie padło w nietypowych okolicznościach, bo po... rzucie rożnym Korony. Gospodarze wyszli z szybką kontrą, Lukas Podolski podał do wychodzącego na czystą pozycję Piotra Krawczyka, który pokonał golkipera gości. Strzelec gola wszedł na boisko z ławki rezerwowych kilka minut wcześniej.

Zabrzanie walczyli o komplet punktów, mieli ogromną przewagę, ale goście tez mogli rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść, gdyby Jacek Kiełb pokonał z bliska Daniela Bielicę.

Korona broniła się w końcówce w dziesięciu, po drugiej żółtej kartce Nono, ale utrzymała remis.

Górnik Zabrze - Korona Kielce 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Jakub Łukowski (17), 1:1 Piotr Krawczyk (66)
Żółta kartka - Górnik Zabrze: Robert Dadok, Erik Janza, Kanji Okunuki, Damian Rasak. Korona Kielce: Marcus Godinho, Marcin Szpakowski, Nono
Czerwona kartka za drugą żółtą - Korona Kielce: Nono (89)
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów: 11 119
Górnik Zabrze: Daniel Bielica - Robert Dadok (46. Paweł Olkowski), Emil Bergstroem, Rafał Janicki, Erik Janza - Daisuke Yokota (60. Mateusz Cholewiak), Damian Rasak, Jean Mvondo, Kanji Okunuki (65. Boris Sekulic) - Szymon Włodarczyk (60. Piotr Krawczyk), Lukas Podolski
Korona Kielce: Konrad Forenc - Dominick Zator, Piotr Malarczyk, Miłosz Trojak, Marius Briceag - Marcus Godinho (60. Dawid Błanik), Kyryło Petrow (87. Bartosz Kwiecień), Ronaldo Deaconu (60. Marcin Szpakowski), Nono, Jakub Łukowski - Jewgienij Szykawka (87. Kacper Kostorz)

Autor: Piotr Girczys

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z geografii. Każdy trafi minimum 5/10. Komplet punktów zdobędzie 70 proc. z was »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj