Dziennik Gazeta Prawana logo

Raków Częstochowa zdobył trzy punkty, ale stracił Ivi Lopeza [WIDEO]

16 kwietnia 2023, 17:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ivi Lopez
Ivi Lopez/Newspix
Piłkarze Rakowa Częstochowa zrobili w niedzielę kolejny krok w kierunku mistrzostwa Polski. Na własnym boisku podejmowali Widzew Łódź i pokonali go 2:0 (1:0). Obie bramki padły ze stałych fragmentów gry: pierwsza z rzutu karnego, druga z wolnego.

Mecz rozpoczął się od ataków częstochowian, którzy już w 2. minucie wywalczyli rzut rożny, po którym tuż obok bramki główkował Tomas Petrasek. Minutę później bliski zdobycia bramki był Ivi Lopez, ale w ostatniej chwili zablokował go jeden z rywali.

W 7. min Raków egzekwował drugi rzut rożny i w zamieszaniu do jakiego po nim doszło Marek Hanousek sfaulował Petraska, a sędzia po konsultacji z VAR podyktował "jedenastkę". Na bramkę zamienił ją w 9. min Lopez, który jednak chwilę później musiał zejść z boiska z powodu urazu mięśniowego. Jeszcze w 19. min próbował zaskoczyć Henricha Ravasa, ale strzelił za wysoko.

Goście odpowiedzieli chwilę później, gdy z rzutu wolnego z dużej odległości mocno uderzył Bartłomiej Pawłowski, ale Vladan Kovacevic zdołał odbić piłkę. Tak samo było przy dobitce Hanouska.

W 34. min powinno być 2:0, lecz jeden z łodzian wybił piłkę spod nóg Zorana Arsenicia na róg. Przed przerwą goście mieli jeszcze dwie okazje, by doprowadzić do remisu: najpierw z prawej strony, z narożnika pola karnego, Mato Milos trafił jednak w boczną siatkę, a w czwartej minucie czasu doliczonego przez arbitra nieporozumienie między Kovaceviciem i Arseniciem nie wykorzystał Hanousek - strzelił ponad bramką.

W 50. min z dystansu strzelał Pawłowski, ale bramkarz Rakowa był na posterunku i pewnie złapał piłkę. Przez kwadrans obie drużyny próbowały przechytrzyć rywali, ale bez powodzenia. Potem tempo gry spadło i dopiero w 74. min z bliska spudłował Petrasek. Goście próbowali walczyć o remis, ale ich ataki były rozbijane przez rakowskich obrońców.

Gospodarze też starali się atakować, ale też robili to nieskutecznie. Dopiero w piątej minucie czasu doliczonego do drugiej połowy pięknym uderzeniem z 28 metrów z rzutu wolnego popisał się Fran Tudor, który zastąpił w roli egzekutora przebywającego już poza boiskiem Lopeza i Raków wygrał 2:0.

Raków Częstochowa - Widzew Łódź 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Ivi Lopez (9-karny), 2:0 Fran Tudor (90+5-wolny)
Żółta kartka - Raków Częstochowa: Stratos Svarnas. Widzew Łódź: Mato Milos, Marek Hanousek, Andrejs Ciganiks, Mateusz Żyro
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: 5 500
Raków Częstochowa: Vladan Kovacevic - Stratos Svarnas, Tomas Petrasek, Zoran Arsenic - Fran Tudor, Ben Lederman (90+2. Gustav Berggren), Giannis Papanikolaou, Jean Carlos Silva, Bartosz Nowak (68. Władysław Koczerhin), Ivi Lopez (20. Mateusz Wdowiak, 90+2. Marcin Cebula) - Vladislavs Gutkovskis (68. Fabian Piasecki)
Widzew Łódź: Henrich Ravas - Mateusz Żyro, Serafin Szota (64. Patryk Stępiński), Martin Kreuzriegler - Mato Milos, Marek Hanousek, Dominik Kun (82. Juliusz Letniowski), Andrejs Ciganiks, Ernest Terpiłowski (68. Juljan Shehu), Bartłomiej Pawłowski (82. Kristoffer Hansen) - Łukasz Zjawiński (64. Jordi Sanchez)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z historii dla orłów. 80 proc. nie zda tego testu. Prawie każdy polegnie na piątym pytaniu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj