Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia Warszawa pokonała Wisłę Płock. Rzut karny i gol w doliczonym czasie gry [WIDEO]

28 kwietnia 2023, 19:55
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Legia Warszawa - Wisła Płock
Legia Warszawa - Wisła Płock/PAP
Obie drużyny w ostatnim czasie nie notowały dobrych wyników. "Legioniści" mieli na koncie serię trzech spotkań bez zwycięstwa, w tym porażkę 0:1 z Wartą Poznań. Natomiast "Nafciarze" przegrali dwa razy z rzędu. Najpierw z Jagiellonią Białystok 2:4, a następnie z Piastem Gliwice 0:1.

Legia Warszawa - Wisła Płock 2:0 (1:0).

Bramki: 1:0 Josue (13-karny), 2:0 Ernest Muci (90+3).

Żółta kartka - Legia Warszawa: Rafał Augustyniak, Bartosz Kapustka, Tomas Pekhart. Wisła Płock: Adam Chrzanowski, Piotr Tomasik, Filip Lesniak.

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów: 20 119.

Legia Warszawa: Kacper Tobiasz - Artur Jędrzejczyk, Rafał Augustyniak, Yuri Ribeiro - Paweł Wszołek (62. Ernest Muci), Bartosz Slisz, Bartosz Kapustka (46. Jurgen Celhaka), Makana Baku, Josue (74. Igor Strzałek) - Tomas Pekhart (83. Maciej Rosołek), Carlitos (62. Filip Mladenovic)

Wisła Płock: Bartłomiej Gradecki - Jakub Szymański, Steve Kapuadi, Adam Chrzanowski (73. Milan Kvocera) - Martin Sulek, Mateusz Szwoch (87. Martin Hasek), Filip Lesniak (73. Dominik Furman), Piotr Tomasik, Rafał Wolski - Łukasz Sekulski (60. Dawid Kocyła), Bartosz Śpiączka (73. Marko Kolar).

Derby Mazowsza miały wiele podtekstów. W drużynie z Płocka grają m.in. obrońca Jakub Rzeźniczak oraz pomocnicy Dominik Furman, Mateusz Szwoch i Rafał Wolski, którzy w przeszłości reprezentowali stołeczny klub.

Wisła Płock ostatni raz wygrała na wyjeździe z Legią w sierpniu 2018 roku. Potem "Nafciarze" trzy razy przegrywali w stolicy.

Rewanż "Legionistów"

"Legioniści" chcieli się zrewanżować za porażkę w Płocku 1:2 w rundzie jesiennej ekstraklasy. Gola na wagę zwycięstwa strzelił wówczas Łukasz Sekulski, zdobywca trzech bramek w ostatnich czterech meczach. Gospodarze najbardziej liczyli na Josue, który w tym sezonie miał udział przy 15 ligowych bramkach (10 goli, 5 asyst).

Legia jest drugą obok Rakowa Częstochowa drużyną, która w tym sezonie jest niepokonana na własnym boisku i chciała przedłużyć tę serię. Natomiast "Nafciarze" mieli słaby bilans na wyjazdach, dlatego gospodarze byli faworytem tego starcia.

W 10. minucie piłkarze Legii wykonali rzut rożny, po którym niecelny strzał głową oddał Bartosz Slisz.

Pekhart sfaulowany

Po chwili Tomas Pekhart został sfaulowany w polu karnym przez Adama Chrzanowskiego. Sędzia początkowo nie dopatrzył się przewinienia, ale po konsultacji z VAR podyktował rzut karny i ukarał obrońcę Wisły żółtą kartką. Do piłki podszedł Josue, który lewą nogą strzelił po ziemi w prawy róg bramki i otworzył wynik meczu, zdobywając 11. ligową bramkę w sezonie.

W 16. min Carlitos uderzył zza pola karnego, ale bramkarz Bartłomiej Gradecki pewnie złapał piłkę.

Gospodarze panowali nad sytuacją, rozgrywając piłkę na połowie rywala. Natomiast zawodnicy Wisły ograniczali się do głębokiej obrony i nie stwarzali zagrożenia pod bramką Legii. Wszelkie próby ich ataków były gaszone w zarodku.

W 31. min Makana Baku dośrodkował piłkę, ale zamykający akcję Paweł Wszołek nie zdołał jej skierować do bramki. Kilka minut później wysoki pressing Legii przyniósł skutek. Josue przejął piłkę, ale jego strzał został zablokowany przez bramkarza. Gradecki po chwili obronił również dobitkę.

Pod koniec pierwszej połowy Rafał Wolski urwał się obrońcom Legii i oddał pierwszy celny strzał na bramkę Legii, ale Kacper Tobiasz dobrze interweniował. "Legioniści" zeszli na przerwę z jednobramowym prowadzeniem.

Zawodnicy Legii z animuszem rozpoczęli drugą połowę. W 50. min Baku zbiegł do środka z lewego skrzydła i oddał celny strzał na bramkę, a Gradecki wybił piłkę na rzut rożny.

"Nafciarze" nie mogli wyjść z własnej połowy

Gospodarze napierali, a "Nafciarze" nie mogli wyjść z własnej połowy. W 64. min rezerwowy Ernest Muci wbiegł w pole karne, ale w ostatniej chwili został zatrzymany przez obrońcę Wisły. Po chwili z dystansu uderzyli Slisz i Josue, ale bardzo niecelnie.

W 70. min Piotr Tomasik oddał potężny strzał z 25 metrów, ale nie zdołał zaskoczyć bramkarza Legii. Była to najlepsza okazja Wisły w drugiej połowie. W doliczonym czasie zza pola karnego spróbował jeszcze Marko Kolar, ale Tobiasz złapał piłkę.

Pod koniec meczu Muci skutecznie wykończył kontratak Legii, ustalając wynik na 2:0.

Wisła Płock przegrała trzeci mecz z rzędu, natomiast Legia umocniła się na drugiej pozycji i do ośmiu punktów zmniejszyła stratę do prowadzącego Rakowa, który w piątek o 20.30 podejmie Lechię Gdańsk.

Stołeczny klub we wtorek na PGE Narodowym zmierzy się z liderem ekstraklasy w finale Pucharu Polski. Raków zdobył to trofeum w dwóch ostatnich sezonach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj