Dziennik Gazeta Prawana logo

Najpierw słupek. potem poprzeczka. Radomiak miał sporo szczęścia w Chorzowie [WIDEO]

13 listopada 2023, 21:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zawodnik Ruchu Chorzów Daniel Szczepan (L) oraz Raphael Rossi (2L) i Pedro Henrique (2P) z Radomiaka Radom podczas meczu 15. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy
Zawodnik Ruchu Chorzów Daniel Szczepan (L) oraz Raphael Rossi (2L) i Pedro Henrique (2P) z Radomiaka Radom podczas meczu 15. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy/PAP
Ruch Chorzów zremisował na Stadionie Śląskim z Radomiakiem Radom 0:0 w poniedziałkowym meczu kończącym 15. kolejkę piłkarskiej ekstraklasy.

Dla śląskiego beniaminka był to drugi mecz w „Kotle Czarownic”. W roli szkoleniowca gospodarzy zadebiutował Jan Woś. Tydzień wcześniej zastąpił Jarosława Skrobacza, którego był asystentem. „Niebiescy” wcześniej wygrali tylko jeden mecz, co zepchnęło ich na przedostatnie miejsce w tabeli.

Jeden celny strzał w pierwszej połowie

Goście walczyli o szóste ligowe zwycięstwo w sezonie.

Oba zespoły zagrały w ekstraklasie po 38-letniej przerwie. Jeżeli kibice szykowali się na jakąś piłkarską ucztę w chłodny, poniedziałkowy wieczór, to pierwsza połowa musiała ich mocno rozczarować.

Na murawie niewiele ciekawego się działo. Choć częściej akcje ofensywne przeprowadzali goście, to żadnej nie skończyli groźnym uderzeniem.

Autorem jedynego celnego strzału w tej części spotkania był zawodnik Ruchu Miłosz Kozak. Spróbował szczęścia zza pola karnego, a bramkarz Radomiaka nie dał się zaskoczyć.

Wartę uratował słupek

Ciekawiej zaczęła się druga odsłona. 20 sekund po wznowieniu gry sytuacji sam na sam z Albertem Posiadałą nie wykorzystał napastnik chorzowian Daniel Szczepan, potem tuż nad poprzeczką posłał piłkę Kozak, a Tomasz Swędrowskiego trafił w słupek.

Goście też „zamieszali” przed bramką „Niebieskich”, formę Krzysztofa Kamińskiego sprawdził mocnym uderzeniem Frank Castanieda. W 58. minucie sympatycy Ruchu mieli przez chwilę powody do radości, jednak okazało się, że gol dla ich drużyny padł ze spalonego.

Ruch walczył do końca

10 minut później napastnik gospodarzy znów uciekł obrońcom, wyszedł na czystą pozycję i skończyło się na żółtej kartce za próbę wymuszenia rzutu karnego.

Chorzowianie atakowali do końca. W 84. minucie po strzale Kozaka z rzutu wolnego bramkarza rywali uratowała poprzeczka i drużyny podzieliły się punktami.

W pierwszym swoim spotkaniu na Stadionie Śląskim Ruch zremisował ze Śląskim Wrocław 2:2 w obecności 30 tys. kibiców. Podczas meczu z Radomiakiem widownia była mniejsza, ale i tak pobity został rekord liczby kibiców na poniedziałkowym meczu w tym sezonie ekstraklasy.

Ruch Chorzów - Radomiak Radom 0:0
Żółta kartka - Ruch Chorzów: Maciej Sadlok, Daniel Szczepan. Radomiak Radom: Frank Castaneda, Raphael Rossi, Michał Kaput, Luizao, Pedro Henrique
Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław)
Widzów: 12 783
Ruch Chorzów: Krzysztof Kamiński - Konrad Kasolik, Szymon Szymański, Maciej Sadlok, Mateusz Bartolewski - Tomasz Wójtowicz, Tomasz Swędrowski, Tomas Podstawski (90. Tomasz Foszmańczyk), Dominik Steczyk (83. Filip Starzyński) - Miłosz Kozak (90. Łukasz Moneta), Daniel Szczepan (83. Maciej Firlej)
Radomiak Radom: Albert Posiadała - Jan Grzesik, Raphael Rossi, Mike Cestor, Dawid Abramowicz - Edi Semedo, Luizao , Frank Castaneda (76. Leonardo Rocha), Michał Kaput (87. Krystian Okoniewski), Lisandro Semedo (76. Christos Donis) - Pedro Henrique

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj