Radomiak wykorzystał przepisy FIFA
16-letni Chorwat to jeden z największych talentów tamtejszej piłki. Niedawno podpisał kontrakt z Tottenhamem Hotspur. Klub z angielskiej Premier League za transfer uzdolnionego młodzieńca zapłacił Hajdukowi Split aż 14 milionów euro.
Jak więc Radomiakowi udało się sprowadzić go do polskiej Ekstraklasy? Klub z Radomia wykorzystał prawo. Przepisy FIFA stanowią, że w przypadku transferów poza Unią Europejską - a Wielka Brytania wystąpiła ze wspólnoty - zawodnik musi mieć ukończone osiemnaście lat.
Wzrost i szybkość atutami 16-latka
Rozmowy z Tottenhamem nie były łatwe, ale ostatecznie "Zieloni" dopięli swego i przekonali "Wyspiarzy". W efekcie młodzian został wypożyczony do drużyny zajmującej 10. miejsce w tabeli polskiej Ekstraklasy.
Tak więc Vuskovic musi poczekać przynajmniej dwa lata za nim będzie mógł założyć koszulkę Tottenhamu. Do tego czasu angielski klub musi mu zapewnić innego pracodawcę. W najbliższym czasie młody Chorwat doświadczenie będzie zbierał pod okiem trenera Kędziorka.
Jak na szesnastolatka imponuje warunkami fizycznymi: ma 193 cm wzrostu, świetnie gra w powietrzu i niezwykle ciężko go minąć. W pojedynkach defensywnych wyróżnia się odwagą i brawurą, bardzo dobrze radzi sobie w odbiorze piłki. Jest szybki i świetnie nadaje się do gry wysokim pressingiem, do tego jego mobilność i technika są zaskakująco dobre, biorąc pod uwagę jego wzrost - tak Vuskovica opisuje serwis "Breaking the lines".
Dias i Kobylak dołączyli do Radomiaka
Vuskovic jest trzecim piłkarzem pozyskanym przez Radomiaka w tym oknie transferowym. Wcześniej do "Zielonych" dołączył reprezentant Wysp Zielonego Przylądka – Vagner Dias oraz bramkarz Legii Warszawa Gabriel Kobylak.
Radomiak zajmuje obecnie 10. miejsce w tabeli ekstraklasy, z dorobkiem 24 punktów. W pierwszym ligowym meczu zmierzy się 10 lutego w Krakowie z Cracovią.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.