Dziennik Gazeta Prawana logo

Raków nie dogonił Lecha, ale przerwał zwycięską serię Motoru

7 grudnia 2024, 22:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Raków Częstochowa - Motor Lublin
Zawodnik Rakowa Częstochowa Fran Tudor (L-góra) i Marek Bartos (L-dół) z Motoru Lublin w meczu 18. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy/PAP
Motor Lublin w ostatnim meczu jesiennej części sezonu sprawił niespodziankę. Beniaminek Ekstraklasy zremisował na wyjeździe z Rakowem Częstochowa 2:2. Gospodarze tym samym zmarnowali szansę na dogonienie Lecha Poznań. Natomiast goście po serii czterech zwycięstw z rzędu musieli zadowolić się podziałem punktów. 

 

Raków Częstochowa miał okazję zrównać się punktami z prowadzącym w tabeli Lechem Poznań. Podopieczni Marka Papszuna do zrealizowania tego celu potrzebowali zwycięstwa w sobotnim meczu.

Kibice Rakowa długo nie czekali na gola

Gospodarze szybko objęli prowadzenie. Już w 10. minucie gola dla "Medalików" strzelił Władysław Koczerhin. 

Motor wyrównał w 32. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i sporym zamieszaniu piłkę w bramce Rakowa umieścił Kaan Caliskaner. 

Po stracie gola piłkarze Rakowa rzucili się do ataku. Zepchnęli rywali do obrony i mozolnie próbowali ponownie wyjść na prowadzenie. 

Motor skontrował Raków

Atakował Raków, ale gola strzelił Motor. W 73. z bliska Kacpra Trelowskiego pokonał Samuel Mraz. 

Po zdobyciu drugiej bramki goście jeszcze bardziej cofnęli się do defensywy, a gospodarze jeszcze mocniej naciskali. 

Raków jak zawsze grał do końca

Wysiłki piłkarzy z Częstochowy przyniosły skutek w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Jean Carlos precyzyjnym strzałem doprowadził do remisu. 

Raków może spaść na najniższe miejsce na podium

Raków po 18. rozegranych kolejkach traci do prowadzącego w tabeli Lecha dwa punkty i przynajmniej do niedzieli będzie wiceliderem. Drugie miejsce może stracić, jeśli Jagiellonia Białystok pokona Puszczę Niepołomice. 

Motor po meczu w Częstochowie jest siódmy, ale w przypadku zwycięstwa Pogoni Szczecin nad Puszczą Niepołomice spadnie na ósmą pozycję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza wokół sędziego Marciniaka. Na polskiego arbitra wpłynęła oficjalna skarga »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj