Dziennik Gazeta Prawana logo

Lukas Podolski mógł zakończyć karierę 23-letniego piłkarza. Mistrz świat przeprosił

12 stycznia 2025, 10:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lukas Podolski i Adrian Mierzejewski
Lukas Podolski i Adrian Mierzejewski/PAP
Lukas Podolski już nieraz udowodnił, że potrafi grać w bezmyślnie, brutalnie i niebezpiecznie dla zdrowia rywali. Niestety zawodnik Górnika Zabrze znów "popisał się" bandyckim faulem. Reprezentant Niemiec tym zagraniem mógł zakończyć karierę 23-letniego piłkarza. Po czasie mistrz świata się zreflektował i przeprosił poszkodowanego.

to najbardziej utytułowany zawodnik aktualnie grający w polskiej . 39-latek na swoim koncie ma wygrany mundial z drużyną narodową Niemiec. W 2021 roku został graczem , któremu kibicował od dziecka.

Podolski "wyeliminował" Kądziora

Na polskich boiskach prezentuje nie tylko nieprzeciętne umiejętności piłkarskie. Napastnik zabrzańskiej drużyny wdał się też poznać z tej gorszej strony. Już niejeden z przeciwników przekonał się, że potrafi też grać bezmyślnie i brutalnie.

Nie tak dawno przekonał się o tym . Pomocnik po wślizgu Podolskiego doznał kontuzji.

Podolski w Spodku pokazał swoją brzydszą stronę

po sytuacji z bronił się, że to była twarda męska gra i taka właśnie postawa doprowadziła go w przeszłości na sam szczyt futbolu.

Nie wiemy, gdzie chciał "dotrzeć" Podolski podczas turnieju , ale jednego ze swoich rywali mógł wysłać na sportową emeryturę w wieku 23. lat. Napastnik dopuścił się brutalnego faulu na . To cud, że piłkarz wyszedł z tej sytuacji bez szwanku.

Podolski dał poszkodowanemu koszulkę

Na szczęście po meczu zreflektował się i przeprosił za swoje zachowanie.

- napisał Podolski w serwisie X. Wręczył też Siedleckiemu swoją koszulkę i przeprosił go za faul.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza wokół sędziego Marciniaka. Na polskiego arbitra wpłynęła oficjalna skarga »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj