Dziennik Gazeta Prawana logo

Alvarez wygrał konkurs na najgłupszą czerwoną kartkę. Grad goli w Ekstraklasie. DZIENNIK SPORTOWY

2 września 2024, 13:41
Do końca sezonu piłkarskiej Ekstraklasy jeszcze mnóstwo czasu, ale już po siedmiu kolejkach znamy zwycięzcę konkursu na najgłupszą czerwoną kartkę. Laureatem został Fran Alvarez z Widzewa Łódź, który osłabił swój zespół w meczu z Jagiellonią Białystok. O tym m.in. w Dzienniku Sportowym rozmawiają Piotr Nowak i Michał Ignasiewicz.

7. kolejka rozgrywek 2024/25 spłynęła golami. Najwięcej zobaczyli ich kibice na stadionie w Szczecinie. Miejscowa Pogoń pokonała Śląsk Wrocław 5:3. 

Obrona Śląska dziurawa jak ser szwajcarski 

Aż pięć bramek dla miejscowych było efektem dobrej skuteczności podopiecznych Roberta Kolendowicza i fatalnej gry w defensywie piłkarzy Jacka Magiery. 

Obrona wrocławian od początku sezonu przypomina ser szwajcarski. Jest dziurawa, a jak na razie opiekunowi Śląska nie udało się jej załatać. W efekcie wicemistrz Polski z ubiegłego sezonu nie wygrał w obecnych rozgrywkach ani jednego meczu i aktualnie zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.

Magiera po porażce w Szczecinie zapowiedział, że musi ze swoimi zawodnikami wrócić do podstaw. Szkoleniowiec na przypomnienie swoim graczom jak się gra w defensywie ma prawie dwa tygodnie, bo tyle potrwa przerwa na mecze reprezentacji. 

Motor dobrze zaczął, gorzej skończył

Na brak goli i emocji w niedzielę nie mogli też narzekać fani warszawskiej Legii. "Wojskowi" przy Łazienkowskiej gościli Motor Lublin. Mecz zaczął się dość niespodziewanie, bo to beniaminek objął prowadzenie i był bliski podwyższenia na 2:0. 

Przed stratą drugiej bramki Kacpra Tobiasza uratował słupek. Gospodarzom pomógł też Paweł Stolarski. Obrońca Motoru, który w przeszłości grał w barwach stołecznej drużyny sprokurował dwa rzuty karne. 

Legioniści wykorzystali co prawda tylko jednego z nich, ale potem dołożyli jeszcze cztery gole z gry i piłkarze z Lublina wracali do domu z pięcioma straconymi golami. 

Lechia odbiła się od dna

Dokładnie pięć bramek padło w pojedynku Górnika Zabrze z Lechią Gdańsk. Ekipa z Trójmiasta wygrała 3:2. Dla tegorocznego beniaminka było to pierwsze ligowe zwycięstwo. Dzięki temu "zielono-biali" opuścili ostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy. 

Teraz na dnie jest Stal Mielec, która w piątek przegrała u siebie z zasiadającym na fotelu lidera Lechem Poznań. Po przegranej w Mielcu doszło do zmiany na stanowisku pierwszego trenera zespołu. Kamila Kieresia w tej roli zastąpił Janusz Niedźwiedź. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj