Dziennik Gazeta Prawana logo

Alvarez wygrał konkurs na najgłupszą czerwoną kartkę. Grad goli w Ekstraklasie. DZIENNIK SPORTOWY

Do końca sezonu piłkarskiej Ekstraklasy jeszcze mnóstwo czasu, ale już po siedmiu kolejkach znamy zwycięzcę konkursu na najgłupszą czerwoną kartkę. Laureatem został Fran Alvarez z Widzewa Łódź, który osłabił swój zespół w meczu z Jagiellonią Białystok. O tym m.in. w Dzienniku Sportowym rozmawiają Piotr Nowak i Michał Ignasiewicz.

7. kolejka rozgrywek 2024/25 spłynęła golami. Najwięcej zobaczyli ich kibice na stadionie w Szczecinie. Miejscowa Pogoń pokonała Śląsk Wrocław 5:3. 

Obrona Śląska dziurawa jak ser szwajcarski 

Aż pięć bramek dla miejscowych było efektem dobrej skuteczności podopiecznych Roberta Kolendowicza i fatalnej gry w defensywie piłkarzy Jacka Magiery. 

Obrona wrocławian od początku sezonu przypomina ser szwajcarski. Jest dziurawa, a jak na razie opiekunowi Śląska nie udało się jej załatać. W efekcie wicemistrz Polski z ubiegłego sezonu nie wygrał w obecnych rozgrywkach ani jednego meczu i aktualnie zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.

Magiera po porażce w Szczecinie zapowiedział, że musi ze swoimi zawodnikami wrócić do podstaw. Szkoleniowiec na przypomnienie swoim graczom jak się gra w defensywie ma prawie dwa tygodnie, bo tyle potrwa przerwa na mecze reprezentacji. 

Motor dobrze zaczął, gorzej skończył

Na brak goli i emocji w niedzielę nie mogli też narzekać fani warszawskiej Legii. "Wojskowi" przy Łazienkowskiej gościli Motor Lublin. Mecz zaczął się dość niespodziewanie, bo to beniaminek objął prowadzenie i był bliski podwyższenia na 2:0. 

Przed stratą drugiej bramki Kacpra Tobiasza uratował słupek. Gospodarzom pomógł też Paweł Stolarski. Obrońca Motoru, który w przeszłości grał w barwach stołecznej drużyny sprokurował dwa rzuty karne. 

Legioniści wykorzystali co prawda tylko jednego z nich, ale potem dołożyli jeszcze cztery gole z gry i piłkarze z Lublina wracali do domu z pięcioma straconymi golami. 

Lechia odbiła się od dna

Dokładnie pięć bramek padło w pojedynku Górnika Zabrze z Lechią Gdańsk. Ekipa z Trójmiasta wygrała 3:2. Dla tegorocznego beniaminka było to pierwsze ligowe zwycięstwo. Dzięki temu "zielono-biali" opuścili ostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy. 

Teraz na dnie jest Stal Mielec, która w piątek przegrała u siebie z zasiadającym na fotelu lidera Lechem Poznań. Po przegranej w Mielcu doszło do zmiany na stanowisku pierwszego trenera zespołu. Kamila Kieresia w tej roli zastąpił Janusz Niedźwiedź. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKucharski: W święta u Lewandowskiego przy stole musi być wojna polsko-polska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj