To najdłuższa w historii wyprawa polskiego zespołu w europejskich rozgrywkach. Lechici mają do pokonania blisko 5700 kilometrów. Klub wynajął samolot czarterowy, by dotrzeć na miejsce jak najszybciej, choć niekoniecznie najtaniej.
Jak przyznał kierownik drużyny Dariusz Motała, to jedna z najtrudniejszych wypraw, jaką można sobie wyobrazić.
- powiedział PAP Motała.
Nad odpowiednim wyżywieniem piłkarzy będzie czuwać kucharz, który poleci razem z drużyną.
Zespół wyruszy z lotniska Ławica w środę o godz. 7.30. Po siedmiu godzinach wyląduje w Ałma-Acie, skąd autokarem uda się do Tałdykorganu. Na miejscu poznańska ekipa powinna zameldować się ok. 21.30 czasu miejscowego. Sztab szkoleniowy zrezygnował z wieczornego treningu na stadionie Żetysu.
- wyjaśnił Motała.
Pierwsze spotkanie w Poznaniu Lech wygrał 2:0. Rewanż rozpocznie się w czwartek o godz. 14 czasu polskiego.
W przypadku awansu poznaniaków może czekać kolejna trudna, choć nieco krótsza, wyprawa - do azerskiego Lenkoranu. Klub z Azerbejdżanu w pierwszym meczu 1. rundy kwalifikacyjnej LE zremisował u siebie z Noemme Kalju (Estonia) 2:2.