Legioniści rok temu nie dali rady drużynom z Kazachstanu i Mołdawii. Wtedy wydawało się, że niżej upaść się już nie da. Warszawianie byli na dnie. Teraz pukają w nie od spodu. Najpierw tydzień temu ekipa z Łazienkowskiej poległa w konfrontacji z mistrzem Słowacji i zamknęła sobie drogę do Champions League, a wczoraj zrobiła pierwszy krok, by nie zagrać również w Lidze Europejskiej. W fatalnym stylu na własnym stadionie przegrała z mistrzem Luksemburga 1:2. - grzmi w rozmowie z dziennik.pl Jan Tomaszewski.
Według legendarnego bramkarza naszej reprezentacji polska piłka klubowa delikatnie mówiąc jest w miejscu, gdzie nie dochodzi słońce. - martwi się bohater z Wembley.
Tomaszewski szybko diagnozuje przyczyny takiego stanu i daje receptę na poprawę sytuacji. - mówi były bramkarz.