Dziennik.pl logo

Sevilla wygrywając Ligę Europy zrekompensowała sobie krajowe niepowodzenia

1 czerwca 2023, 07:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarze Sevilli
Piłkarze Sevilli/PAP/EPA
Piłkarze Sevilli pokazali na stadionie w Budapeszcie charakter godny mistrza - twierdzą hiszpańskie media podsumowując finał piłkarskiej Ligi Europy, w której ekipa z Andaluzji wygrała z Romą w rzutach karnych 4-1, po remisie 1:1 w regulaminowym czasie gry i dogrywce.

Relacjonujące środowy pojedynek rozgłośnie Cadena SER i Radio Marca zgodnie nazwały go „emocjonującym” i „bardzo wyczerpującym dla obu ekip widowiskiem”.

Komentatorzy Radia Marca wskazali, że pomimo utraty gola zespół z Sewilli potrafił „szybko podnieść się”, uporządkować grę i doprowadzić do wyrównania po samobójczym trafieniu Gianluki Manciniego.

Stołeczna rozgłośnia podkreśla, że zespół z południa Hiszpanii nie dał się zdominować Romie i stawił skuteczny opór na każdym metrze budapeszteńskiego placu gry.

Podopieczni trenera Jose Luisa Mendilibara pokazali w środę, co to znaczy mieć charakter oraz jak trzeba walczyć w finale, czyli z pasją o wszystko - ocenili postawę zawodników z Sewilli komentatorzy hiszpańskiej rozgłośni.

Na zaciętą walkę zawodników obu drużyn wskazał też dziennik „AS”, odnotowując zbliżoną liczbę fauli popełnionych przez graczy z Rzymu i Sewilli.

Hiszpańscy komentatorzy nie ukrywają radości po pełnym dramaturgii finale Ligi Europy, wygranym przez zespół z widoczną ostatnio obniżką formy.

Wreszcie się udało! Liczyliśmy na przełamanie się ekipy z Andaluzji, która od trzech spotkań w lidze nie potrafiła wygrać meczu - przypomniała rozgłośnia Cadena SER.

Wskazała, że paradoksalnie znacznie lepsze rezultaty Sevilla FC miała w bardziej wymagających rozgrywkach Ligi Europy, gdzie przed środowym finałem była niepokonana od czterech spotkań.

W ocenie hiszpańskich komentatorów choć 11. miejsce w La Liga jest zdecydowanie poniżej oczekiwań i poziomu zespołu z Sewilli, to udany finisz andaluzyjskiej ekipy w europejskich rozgrywkach i zdobycie tytułu w Lidze Europy zrekompensował krajowe niepowodzenia.

Marcin Zatyka 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z matematyki nie tylko dla orłów. Każdy powinien trafić 10/10. Nawet bez matury »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj