Dziennik Gazeta Prawana logo

Przed finałem Chelsea ćwiczy rzuty karne, Bayern walczy z presją

17 maja 2012, 14:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Didier Drogba
Napastnik Chelsea podczas treningu/PAP/EPA
Piłkarze Chelsea Londyn skupili się na rzutach karnych, rywale z Bayernu walczą z presją, która jest tym większa, że w sobotę w finale Ligi Mistrzów zagrają na własnym stadionie w Monachium. Oba zespoły do spotkania podchodzą zdeterminowane i... osłabione.

Większość zawodników z Londynu przeżyła już gorycz porażki w finale. Aż dziewięciu z obecnej kadry: Didier Drogba, Petr Cech, Ashley Cole, Frank Lampard, Michael Essien, Florent Malouda, Salomon Kalou, John Obi Mikel i John Terry walczyło o końcowy triumf w 2008 roku w Moskwie z Manchesterem United.

Wielu z nich jest w tym wieku, że może to być ostatnia szansa na zdobycie Pucharu Europy. I tego obawia się trener Bayernu Jupp Heynckes.

- powiedział.

Najlepszym przykładem jest Didier Drogba. Ulubieniec kibiców, gwiazda reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej, skończył 34 lata. W dotychczasowych 12 meczach tego sezonu w LM uzyskał pięć goli. Jego przyszłość jest otwarta. Klub oferuje mu przedłużenie kontraktu o rok, on chce na dwa lata. Nie wiadomo, czy obie strony dojdą do porozumienia, a jeśli nie, czy to nie oznacza końca jego kariery.

- uważa trener Chelsea Roberto di Matteo.

- dodał.

Również Heynckes to docenił. - ocenił.

Przed przylotem do Monachium "The Blues" wiele czasu poświęcili na trening rzutów karnych.

- powiedział di Matteo.

Jak zaznaczył, fakt, że finał rozgrywany będzie w Monachium, nie faworyzuje Bawarczyków.

- przyznał.

Di Matteo w sobotę stanie przed olbrzymią szansą również dla siebie. Chelsea przejął awaryjnie, niecałe trzy miesiące temu, a teraz walczy o utrzymanie posady. Właściciel, rosyjski miliarder Roman Abramowicz, marzy tylko o jednym - pucharze Ligi Mistrzów. Jeśli się uda, to Włoch w cieniu postawi swoich wielkich poprzedników: Jose Mourinho, Luiz Felipe Scolariego, Guusa Hiddinka czy Carlo Ancelottiego.

Dla piłkarzy Bayernu sobotni mecz jest ostatnim ratunkiem kiepskiego sezonu. Mistrzostwo kraju i Puchar Niemiec przegrali z Borussią Dortmund. Kibice wybaczą im jednak wcześniejsze potknięcia. Jest jeden warunek - zwycięstwo w Lidze Mistrzów.

- powiedział Neuer.

O dużym zainteresowaniu finałem Champions League świadczą liczby. Ponad 2000 akredytowanych dziennikarzy, oczekiwanych ok. 200 milionów widzów przed telewizorami, a transmisje na żywo zostaną pokazane w dwustu krajach.

- przyznał najskuteczniejszy zawodnik Bayernu Mario Gomez.

Obie ekipy do sobotniego pojedynku przystąpią w osłabieniu. Bayern bez Davida Alaby i Luiza Gustavo oraz Holgera Badstubera (wszyscy pauzują za żółte kartki). Chelsea musi poradzić sobie bez kapitana Johna Terry'ego (czerwona kartka w półfinale), Branislava Ivanovica, Raula Meirelesa i Ramiresa (wszyscy żółte kartki).

Początek spotkania w sobotę o godz. 20.45.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj