Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Mistrzów: 1:0 to za mało. Kazachowie zamknęli Legii drzwi do finansowego raju

2 sierpnia 2017, 22:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piłkarz Legii Warszawa Dominik Nagy (L) i Igor Shitov (P) z FK Astana
Piłkarz Legii Warszawa Dominik Nagy (L) i Igor Shitov (P) z FK Astana/PAP
Piłkarze Legii Warszawa odpadli w trzeciej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów. W środę pokonali na własnym stadionie FK Astana 1:0 (0:0), ale pierwsze spotkanie w Kazachstanie przegrali 1:3.

Mistrzowie Polski zaprezentowali się dużo lepiej niż tydzień wcześniej w stolicy Kazachstanu. Przede wszystkim pokazali większe zaangażowanie. W defensywie starali się zneutralizować najgroźniejszych graczy mistrza Kazachstanu: Juniora Kabanangę i Patricka Twumasiego. Z tym drugim zaciętą walkę toczył Adam Hlousek, którego wspierał Michał Pazdan. Z kolei Kabanangą w niemal zapaśniczym stylu pojedynki toczył Jakub Czerwiński.

Podopieczni Jacka Magiery mieli przewagę, ale rzadko stwarzali klarowne sytuacje pod bramką rywali. Pierwszą groźną akcję gospodarze stworzyli w ósmej minucie. Armando Sadiku wyszedł do podania z głębi pola, ale jego strzał z dalekiej odległości był zbyt lekki. W odpowiedzi Iwan Majewski groźnie główkował po dośrodkowaniu Sierykżana Mużykowa, w piłka minimalnie przeszła obok bramki Arkadiusza Malarza.

Najlepszą okazję w tym okresie gry zmarnował Sadiku. Po dokładnym dośrodkowaniu w 25. minucie Adama Hlouska, Albańczyk znalazł się w polu karnym nieatakowany przez rywali. Jednak jego strzał głową był na tyle nieprecyzyjny, że obronił go Aleksandr Mokin.

Po zmianie stron goście praktycznie ograniczyli się do obrony wyniku, który zapewniał im awans do kolejnej rundy. W ataku kazachskiego zespołu osamotniony był Kabananga.

„Wojskowi” jednak byli bezradni i niedokładni w swoich akcjach ofensywnych. Zupełnie nie mieli pomysłu na skomasowaną obronę kazachskiego zespołu, który skutecznie rozbijał ataki gospodarzy.

Sporo ożywienia wprowadził Sebastian Szymański, który zmienił Hlouska. To właśnie on dośrodkował z rzutu rożnego, a strzałem głową bramkę strzelił Czerwiński.

Po tym trafieniu legionistom został niespełna kwadrans na zdobycie drugiego gola i odwrócenie losów rywalizacji. Próbowali pójść za ciosem, ale ich ataki były jednak nieskuteczne i praktycznie do końcowego gwizdka sędziego nie stworzyli klarownej sytuacji na podwyższenie wyniku. Mimo że arbiter doliczył pięć, a w praktyce siedem minut, rezultat się nie zmienił i w boju o Champions League pozostał mistrz Kazachstanu.

Legia Warszawa – FK Astana 1:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Jakub Czerwiński (76-głową)
Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk, Jakub Czerwiński, Michał Pazdan, Adam Hlousek (69. Sebastian Szymański) - Michał Kucharczyk, Michał Kopczyński (65. Krzysztof Mączyński), Thibault Moulin, Guilherme, Dominik Nagy - Armando Sadiku (58. Kasper Hamalainen)
FK Astana: Aleksandr Mokin - Igor Szytow, Jurij Łogwinienko, Marin Anicic (63. Jewgienij Postnikow), Dmitrij Szomko - Patrick Twumasi, Iwan Majewski, Laszlo Kleinheisler, Sierykżan Mużykow (83. Sdrjan Grahovac), Roman Murtazajew (57. Abzal Bejsebekow) - Junior Kabananga
Żółte kartki: Legia – Artur Jędrzejczyk, Dominik Nagy; FK Astana - Iwan Majewski, Marin Anicic, Patrick Twumasi
Sędzia: Jakob Kehlet (Dania)
Widzów: 24 937
Pierwszy mecz: 1:3
Awans: FK Astana
Legia zagra teraz w czwartej, ostatniej przed fazą grupową, rundą eliminacji Ligi Europejskiej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj