Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Mistrzów. 9 goli Bayernu, Liverpool lepszy od AC Milan, Real zgodnie z planem

18 września 2024, 07:48
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Bayern Monachium - Dinamo Zagrzeb
Harry Kane i Ivan Nevistic/PAP/EPA
Kibice na stadionie w Monachium nie mogli we wtorkowy wieczór na brak goli. Miejscowy Bayern z przytupem rozpoczął tegoroczne rozgrywki Ligi Mistrzów. W pierwszej kolejce rozgromił Dinamo Zagrzeb aż 9:2. Autorem czterech bramek dla mistrzów Niemiec był Harry Kane.

Kane najskuteczniejszym Anglikiem w Lidze Mistrzów

Bayern nie dał żadnych szans mistrzom Chorwacji. Kane wpisał się na listę strzelców trzykrotnie z rzutów karnych (19., 73. i 78.) i raz z gry (57.). 

Tylko kilkunastu piłkarzom w historii Champions League udało się trafić do siatki więcej niż trzy razy w jednym spotkaniu - m.in. Robertowi Lewandowskiemu, który dokonał tego dwukrotnie.

Kane ma już 33 gole w Lidze Mistrzów i jest najskuteczniejszym Anglikiem w historii tych rozgrywek. Na drugie miejsce spadł Wayne Rooney - 30.

To był fantastyczny wieczór. Trzy rzuty karne w jednym meczu - tego jeszcze nie miałem. Przy trzecim sam już nie wiedziałem, co mam robić i w którą stronę strzelać - przyznał Kane, który w 50 dotychczasowych meczach w koszulce Bayernu strzelił 53 bramki.

Neuera musiał opuścić boisko

Gole zdobyli tego dnia również Portugalczyk Raphael Guerreiro (34.), debiutujący w LM Francuz Michael Olise (38. i 61.), Leroy Sane (85.).

Wynik meczu w Monachium na 9:2 ustalił Leon Goretzka (90+2.).

Gospodarze mieli problemy tylko przez kilka chwil, kiedy "przespali" pierwsze minuty drugiej połowy, szybko stracili dwa gole i z 3:0 zrobiło się 3:2. Najpierw bramkarza Svena Ulreicha, który po przerwie zastąpił lekko kontuzjowanego Manuela Neuera, pokonał Bruno Petkovic (49.), a chwilę później Japończyk Takuya Ogiwara (51.).

W drugiej połowie na boisku pojawił się Thomas Mueller, który rozegrał 152. spotkanie w LM w barwach Bayernu. To najwięcej w historii dla jednego klubu.

Endrick pobił rekord Raula Gonzaleza

Obronę tytułu dobrze rozpoczął Real Madryt, który wygrał przed własną publicznością z VfB Stuttgart 3:1. Strzelanie na Santiago Bernabeu zaczął Kylian Mbappe (46.) 

Oprócz Francuza bramki zdobyli też Niemiec Antonio Ruediger (83.) i Brazylijczyk Endrick (90+5.), natomiast ambitnie grający wicemistrzowie Niemiec zdołali na krótko wyrównać na 1:1 po golu Deniza Undava (68.).

Endrick w wieku 18 lat i 58 dni został najmłodszym strzelcem gola dla "Królewskich" w jakichkolwiek rozgrywkach międzynarodowych. Poprzednim rekordzistą był Raul Gonzalez - 18 lat i 113 dni.

Tragedia przed meczem AC Milan - Liverpool 

Liverpool niespodziewanie uległ w sobotę u siebie Nottingham Forest 0:1 w angielskiej ekstraklasie i chciał zrehabilitować się w Mediolanie, ale początek spotkania nie dał "The Reds" powodów do optymizmu. Chaotyczna gra w obronie zaowocowała golem dla gospodarzy już w trzeciej minucie, a strzelcem był Amerykanin Christian Pulisic.

W pierwszym występie w Champions League po "erze Juergena Kloppa", z jego następcą Arne Slotem na ławce trenerskiej, gości w pierwszej połowie "uratowały" stałe fragmenty gry, a w rolach głównych wystąpili... obrońcy. Boczni - Trent Alexander-Arnold i Grek Kostas Tsimikas - dośrodkowywali, odpowiednio, z rzutu wolnego i rożnego, a środkowi - Francuz Ibrahima Konate (23.) i Holender Virgil van Dijk (41.) - skutecznymi "główkami" pokonali francuskiego bramkarza Mike'a Maignana.

Druga połowa przebiegała już pod dyktando "The Reds", a wynik ustalił Węgier Dominik Szoboszlai (67.).

Kilka godzin przed meczem w wyniku potrącenia przez auto w Bergamo, ok. 50 km od Mediolanu, zmarł jeden z kibiców Liverpoolu. Na krzesełku, które miał zająć na San Siro, przedstawiciele obu klubów złożyli kwiaty, a drużyna gości zagrała z czarnymi opaskami na rękach.

Gyoekeres trafia jak na zawołanie

W Lizbonie Sporting wygrał z Lille 2:0. Znów z dobrej strony pokazał się strzelec pierwszego gola, niezwykle skuteczny ostatnio Szwed Viktor Gyoekeres. Debiutujący w Champions League 26-letni napastnik to król strzelców poprzedniego sezonu portugalskiej ekstraklasy, który w trwających rozgrywkach ma osiem goli w pięciu kolejkach, a ponadto w dwóch wrześniowych meczach swojej drużyny narodowej uzyskał trzy bramki i miał dwie asysty.

W drugiej połowie wynik ustalił Belg Zeno Debast (65.) Goście od 40. minuty grali w dziesiątkę, bo czerwoną kartkę zobaczył Portugalczyk Andre Gomes.

Udany debiut Aston Villi

Pierwsze dwa spotkania inauguracyjnej kolejki rozegrano od godziny 18.45. Debiutująca w Champions League Aston Villa, bez kontuzjowanego Matty'ego Casha oraz z bramkarzem Oliwierem Zychem na ławce rezerwowych, pokonała na wyjeździe Young Boys Berno 3:0 po golach Belga Youriego Tielemansa (27.), Jacoba Ramseya (38.) i innego reprezentanta Belgii Amadou Onany (86.). Rezerwowym gospodarzy był Łukasz Łakomy.

Juventus bez Milika poradził sobie z PSV

Z kolei Juventus, w którego składzie zabrakło kontuzjowanego Arkadiusza Milika, wygrał w Turynie z PSV Eindhoven 3:1.

Gospodarze objęli prowadzenie po golu 19-letniego Kenana Yildiza (21.). Turek został pierwszym w historii nastolatkiem z Juventusu z golem w Champions League. 

Niedługo później na 2:0 trafił Amerykanin Weston McKennie (27.). W drugiej połowie na listę strzelców wpisał się też Argentyńczyk Nicolas Gonzalez (52.), który wypracował dwie wcześniejsze bramki. Rozmiary porażki zmniejszył w doliczonym czasie gry Marokańczyk Ismael Saibari (90+3.).

Nowy format Ligi Mistrzów

Od tego sezonu Liga Mistrzów rozgrywana jest w nowym formacie, m.in. zastąpiono fazę grupową rundą ligową: wszyscy uczestnicy rozgrywają po osiem meczów - po cztery u siebie i na wyjeździe - i są klasyfikowani w jednej, wspólnej tabeli.

Drużyny, które zajmą miejsca 1-8, zakwalifikują się bezpośrednio do 1/8 finału, te z lokat 9-24 o awans do tej rundy powalczą w barażach. Pozostałe kluby zostaną wyeliminowane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z wiedzy ogólnej. 12/12 tylko dla orłów. Na 10 pytanie odpowiedź znają nieliczni »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj