Mecz zaczął się dla Barcelony fatalnie
Mecz nie zaczął się dobrze dla gości. Już od 10. minuty spotkania goście musieli grać w osłabieniu. Marc-Andre ter Stegen żle oceniła sytuację próbując rozegrać piłkę.
Bramkarz Barcelony zagrał do środka, a Eric Garcia mając rywala "na plecach" nie utrzymał futbolówki przy sobie. W efekcie ratował się faulem, który sędzia wycenił na czerwoną kartkę.
Indywidualne popisy Akliouche i Yamala
Gospodarze bardzo szybko wykorzystali grę w przewadze. W 16. minucie Maghnes Akliouche zdecydował się na solową akcję i przy biernej postawie piłkarzy Barcelony dał prowadzenie AS Monaco.
Grająca w osłabieniu ekipa z Katalonii do wyrównania doprowadziła w 28. minucie. W roli głównej wystąpił Lamine Yamal. 17-latek w pojedynkę poradził sobie z obrońcami i precyzyjnym strzałem pokonał golkipera rywali.
Lewandowski zmieniony przed końcowym gwizdkiem
Wynik 1:1 utrzymywał się do 71. minuty. Wtedy jak się później okazało zwycięskiego gola strzelił George Ilenikhena. 18-latek został idealnie obsłużony prostopadłym podaniem. Młody gracz AS Monaco przypilnował linii spalonego i znalazł się praktycznie sam na sam ter Stegenem. Francuz zachował zimną krew i mocnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce.
Lewandowski nie dotrwał na murawie do ostatniego gwizdka sędziego. W 80. minucie kapitan reprezentacji Polski został zmieniony przez Gerarda Martina.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.