Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Mistrzów. Michael Jordan w Monako oglądał Roberta Lewandowskiego i porażkę Barcelony

19 września 2024, 23:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
AS Monaco - Barcelona
Mohammed Salisu i Robert Lewandowski/PAP/EPA
To nie był udany wieczór dla Roberta Lewandowskiego i jego Barcelony. W pierwszej kolejce tegorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów. Drużuyna Polaka zmierzyła się na wyjeździe z AS Monaco. Goście musieli uznać wyższość gospodarz, którzy wygrali 2:1. Z trybun mecz oglądał były gwiazdor NBA Michael Jordan. 

Mecz zaczął się dla Barcelony fatalnie

Mecz nie zaczął się dobrze dla gości. Już od 10. minuty spotkania goście musieli grać w osłabieniu. Marc-Andre ter Stegen żle oceniła sytuację próbując rozegrać piłkę. 

Bramkarz Barcelony zagrał do środka, a Eric Garcia mając rywala "na plecach" nie utrzymał futbolówki przy sobie. W efekcie ratował się faulem, który sędzia wycenił na czerwoną kartkę. 

Indywidualne popisy Akliouche i Yamala

Gospodarze bardzo szybko wykorzystali grę w przewadze. W 16. minucie Maghnes Akliouche zdecydował się na solową akcję i przy biernej postawie piłkarzy Barcelony dał prowadzenie AS Monaco. 

Grająca w osłabieniu ekipa z Katalonii do wyrównania doprowadziła w 28. minucie. W roli głównej wystąpił Lamine Yamal. 17-latek w pojedynkę poradził sobie z obrońcami i precyzyjnym strzałem pokonał golkipera rywali. 

Lewandowski zmieniony przed końcowym gwizdkiem

Wynik 1:1 utrzymywał się do 71. minuty. Wtedy jak się później okazało zwycięskiego gola strzelił George Ilenikhena. 18-latek został idealnie obsłużony prostopadłym podaniem. Młody gracz AS Monaco przypilnował linii spalonego i znalazł się praktycznie sam na sam ter Stegenem. Francuz zachował zimną krew i mocnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce. 

Lewandowski nie dotrwał na murawie do ostatniego gwizdka sędziego. W 80. minucie kapitan reprezentacji Polski został zmieniony przez Gerarda Martina. 

AS Monaco - Barcelona
Michael Jordan na trybunach stadionu w Monaco/SEBASTIEN NOGIER
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Brazylia w 1/8 finału. Awans zapewniła sobie w doliczonym czasie gry »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj