Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Mistrzów. Skorupski nie zatrzymał Liverpoolu, debiut Skórasia, porażki Realu i Bayernu

3 października 2024, 08:14
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Liverpool - Bologna
Łukasz Skorupski i Virgil van Dijk/PAP/EPA
W środowych meczach Ligi Mistrzów niespodziewanych porażek doznali piłkarze Realu Madryt i Bayernu Monachium. Pierwsi ulegli Lille, a drudzy musieli uznać wyższość Aston Villi. Przegrała też Bologna w składzie z dwoma Polakami. Łukasz Skorupski w pojedynku z Liverpoolem dwukrotnie został zmuszony do kapitulacji. 

Aston Villa, która w 1. kolejce pokonała na wyjeździe Young Boys Berno 3:0, rozgrywała pierwszy od 1982 roku mecz przed własną publicznością w Pucharze Europy. 

Książę William oglądał zwycięstwo drużyny, której kibicuje

Na trybunach zasiadł m.in. książę William, który od dawna kibicuje drużynie z Birmingham. Następca brytyjskiego tronu miał powody do radości, podobnie jak oglądający ten mecz z ławki rezerwowych gospodarzy Matty Cash i Oliwier Zych, bo niepokonany dotychczas w tym sezonie Bayern w końcu "padł". 

Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył 20-letni Kolumbijczyk Jhon Duran, który dostrzegł, że bramkarz Manuel Neuer wybiegł daleko przed bramkę, i pokonał go uderzeniem z dystansu.

Monachijczycy w 1. kolejce rozgromili Dinamo Zagrzeb 9:2, ale w tabeli już nie prowadzą.

To aż nierealne. Ten wieczór zapamiętamy na długo. Wysłaliśmy wiadomość... Kocham ten klub, tych kibiców, od tej atmosfery aż bolały uszy. Ta drużyna robi postępy - powiedział argentyński bramkarz zwycięzców Emiliano Martinez.

Nieco starszym kibicom Aston Villi mogły przypomnieć się piękne dla tego klubu chwile z finału Pucharu Europy w 1982 roku, kiedy "The Villans" także pokonali Bayern 1:0, wówczas w Rotterdamie, i sięgnęli po trofeum.

Pamiętna noc w Lille

Nie zachwycił także inny faworyt Real Madryt, rekordzista pod względem triumfów w Champions League, który przegrał z Lille po golu reprezentanta Kanady Jonathana Davida z rzutu karnego (45+3.).

Jeszcze to do mnie nie dotarło, ale to będzie pamiętna noc. Przy karnym byłem bardzo skoncentrowany, na szczęście nie brakuje mi pewności siebie w takich sytuacjach - powiedział David.

Wcześniej Real, który broni trofeum, był niepokonany w 36 z rzędu meczach o stawkę, w tym 14 w LM.

Klęska Atletico, koncert Benfiki

Jeszcze bardziej załamany może być jego lokalny rywal - Atletico, z którym "Królewscy" grali w derbach w niedzielę (1:1). Podopieczni argentyńskiego trenera Diego Simeone ponieśli jedną z najwyższych porażek w ostatnich latach. Czterema bramkami ostatnio przegrali z Bayernem Monachium w październiku 2020 roku (0:4).

"Koncert" Benfiki rozpoczął Turek Kerem Akturkoglu (13.), później rzut karny wykorzystał doświadczony Argentyńczyk Angel Di Maria (52.), a dzieła zniszczenia dopełnili Duńczyk Alexander Bah (75.) i inny Turek Orkun Kokcu (84. z karnego).

Nie było nas, to był po prostu zły mecz. Niewiele więcej da się powiedzieć. Najgorsze spotkanie w tym sezonie. Nie jest dobrze pozostawiać po sobie takie wrażenie, nie możemy sobie na takie rzeczy pozwalać - powiedział słoweński bramkarz Atletico Jan Oblak.

RB Lipsk z zerowym dorobkiem

Bardzo trudny wieczór, ale ze szczęśliwym zakończeniem miał Juventus Turyn, w którego kadrze wciąż brakuje kontuzjowanego Arkadiusza Milika (w środę Polak przeszedł kolejną artroskopię kolana). Zanim upłynął kwadrans wyjazdowego meczu z RB Lipsk goście musieli dokonać dwóch zmian ze względu na urazy Brazylijczyka Bremera, kapitana drużyny, oraz Argentyńczyka Nicholasa Gonzaleza. Do tego w 59. minucie bramkarz Michele Di Gregorio zagrał piłkę ręką poza polem karnym i został ukarany czerwoną kartką.

Gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie po golach Słoweńca Benjamina Sesko (30. i 65., ten drugi z rzutu karnego), ale dwukrotnie do wyrównania doprowadził Serb Dusan Vlahovic (50. i 68.), a decydujący cios zadał Portugalczyk Francisco Conceicao (82.). RB Lipsk, który pozostaje z zerowym dorobkiem punktowym, może mieć poczucie straconej szansy.

Skorupski bez szans przy puszczonych golach

W Lidze Mistrzów zadebiutował w środę Michał Skóraś. Piłkarz Club Brugge grał od początku drugiej połowy wyjazdowego meczu ze Sturmem Graz w Klagenfurcie, gdzie goście zwyciężyli 1:0.

Mniej powodów do zadowolenia mają bramkarz Łukasz Skorupski i pomocnik Kacper Urbański, którzy wystąpili w barwach Bolonii w przegranym 0:2 wyjazdowym spotkaniu z Liverpoolem. Golkipera reprezentacji Polski najpierw z liska pokonał Argentyńczyk Alexis Mac Allister (11.) 

Kawadrans przed końcem regulaminowego czasu gry Skorupski musiał wyjąć piłkę z siatki po kapitalnym uderzeniu Egipcjanina Mohameda Salaha (75.).

Urbański grał do 62. minuty, a w pierwszej połowie oddał groźny strzał, z którym z trudem poradził sobie obchodzący w środę 32. urodziny bramkarz gospodarzy Brazylijczyk Alisson Becker.

Majecki na ławce rezerwowych Monaco

W innym środowym spotkaniu Dinamo Zagrzeb było bliskie zrehabilitowania się za klęskę z Bayernem 2:9. W stolicy Chorwacji gospodarze prowadzili z AS Monaco 2:0, ale ostatecznie tylko zremisowali 2:2. Rezerwowym bramkarzem gości był Radosław Majecki.

Poza tym Szachtar Donieck, w roli gospodarza na stadionie Schalke w Gelsenkirchen, przegrał z triumfatorem Ligi Europy Atalantą Bergamo 0:3, natomiast Girona zdobyła wprawdzie pierwsze gole w europejskich pucharach, ale uległa przed własną publicznością Feyenoordowi Rotterdam 2:3. Oba zespoły zmarnowały w tym spotkaniu po jednym rzucie karnym.

Piłkarze z Katalonii mogą mówić o dużym pechu, bo wbili sobie dwa gole samobójcze. Co więcej, w ten sposób stracili też bramkę w ostatnich minutach meczu z Paris Saint-Germain (0:1) w 1. kolejce. Trzy samobóje w jednym sezonie Ligi Mistrzów to wyrównanie "rekordu" Fenerbahce Stambuł z rozgrywek 2007/08.

Podczas meczu otrzymywaliśmy małe ciosy, które nas spowalniały, ale wierzę w to, że ani na chwilę się nie poddaliśmy. To był świetny mecz dla kibiców, zrobiliśmy wszystko, żeby wygrać. Stworzyliśmy wiele okazji. Szkoda, ale trzeba walczyć dalej - powiedział strzelec historycznego, pierwszego gola dla Girony w Champions League David Lopez.

Dwa gole Lewandowskiego

We wtorek swoje spotkania wygrały m.in. ekipy Roberta Lewandowskiego (a od środy także Wojciecha Szczęsnego) - Barcelona, Piotra Zielińskiego - Inter Mediolan i Jakuba Kiwiora - Arsenal Londyn. Pierwszy z Polaków zdobył dwie bramki.

Na czele tabeli po dwóch kolejkach jest Borussia Dortmund, która we wtorek, z bramkarzem Marcelem Lotką na ławce rezerwowych oraz Łukaszem Piszczkiem w roli asystenta trenera, pokonała Celtic Glasgow Maika Nawrockiego 7:1. Po sześć punktów mają też debiutujący w europejskich pucharach Brest, Benfica, Bayer Leverkusen, Liverpool, Aston Villa oraz Juventus.

Od tego sezonu rozgrywki LM odbywają się w nowym formacie, z fazą ligową zamiast grupowej. Uczestnicy są klasyfikowani w jednej, wspólnej tabeli. Prawie do końca stycznia każdy będzie rywalizować z ośmioma różnymi rywalami (czterema u siebie i czterema na wyjeździe). Drużyny, które zajmą miejsca 1-8, zakwalifikują się bezpośrednio do 1/8 finału, te z lokat 9-24 o awans do tej rundy powalczą w barażach. Pozostałe kluby zostaną wyeliminowane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraEgipcjanie znaleźli winnego porażki. Sędzia wyrzucił ich reprezentację z mistrzostw świata »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj