Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski powiedział "tak" Manchesterowi United. Teraz tłumaczy, dlaczego w nim nie gra

12 sierpnia 2025, 10:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lewandowski powiedział "tak" Manchesterowi United. Teraz tłumaczy, dlaczego w nim nie gra
Lewandowski powiedział "tak" Manchesterowi United. Teraz tłumaczy, dlaczego w nim nie gra/PAP/EPA
Robert Lewandowski kilka lat temu był bliski przenosin do Manchesteru United. Najlepszy polski piłkarz powiedział "tak" słynnemu klubowi. Dlaczego więc nie doszło do transferu. 36-letni napastnik o kulisach sprawy opowiedział w rozmowie z "BBC".

Lewandowski dał zielone światło

Lewandowski aktualnie jest piłkarzem Barcelony. W katalońskim klubie Polak radzi sobie doskonale. Został królem strzelców La Liga, dwukrotnie zdobył mistrzostwo kraju i może się też pochwalić Pucharem Króla oraz Superpucharem Hiszpanii.

Jednak kariera Lewandowskiego mogła się potoczyć zupełnie inaczej. W 2012 roku polski napastnik miał ofertę z Manchesteru United. "Czerwone Diabły" były poważnie zainteresowane transferem naszego rodaka. Zdecydowałem, że chcę dołączyć do Manchesteru United. Dałem zielone światło. Chciałem dołączyć do tej drużyny i grać u Alexa Fergusona - powiedział w wywiadzie dla BBC "Lewy".

Borussia nie chciała sprzedać Lewandowskiego

Ostatecznie do przeprowadzki nie doszło i Lewandowski został w Borussii Dortmund. Dlaczego? Borussia Dortmund nie mogła mnie jednak sprzedać. Wiedzieli, że jeśli zostanę, mogą zarobić więcej pieniędzy, a ja mógłbym poczekać rok albo dwa. Ale jest to prawda, że wyraziłem zgodę na transfer do Manchesteru United - wyjaśnił Lewandowski.

Bayern zrobił dobry interes na Lewandowskim

Ostatecznie Borussia na Lewandowskim nie zarobiła ani eurocenta. Polakowi skończył się kontrakt i przeszedł do Bayernu Monachium bez konieczności płacenia za niego sumy odstępnego. Natomiast Bawarczycy na transferze Lewandowskiego zrobili dobry interes. Ściągnęli go do siebie za darmo, a sprzedali do Barcelony za 50 milionów euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz wiedzy o PRL. Prawie każdy 50 latek może zdobyć 6/10. 75 proc. młodszych polegnie na początku »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj