Szczęsny długo czekał na debiut
Szczęsny sierpniu ogłosił, że przechodzi na sportową emeryturę, ale gdy w październiku zgłosiła się po niego Barcelona długo się nie zastanawiał i wznowił karierę.
Szczęsny związał się z nowym klubem rocznym kontraktem. Na debiut w jego barwach musiał długo czekać. Pierwszy raz w bramce Barcelony stanął na początku stycznia.
Ze Szczęsnym w bramce Barcelona nie przegrywa
Od tego czasu Polak coraz częściej dostawał szanse gry od swojego trenera. Szczęsny nie uniknął w nich błędów, ale z nim w bramce Barcelona jeszcze nie przegrała.
Wszystko wskazuje na to, że Flick nie ma zamiaru niczego zmieniać. Chce kontynuować serię. Zapytany przez dziennikarzy, kto będzie bronił w środowym meczu z Atalantą wprost powiedział, że będzie to Szczęsny.
Flick dokonuje trudnego wyboru
Flick przyznał, że wybór numeru jeden nie jest dla niego łatwy, bo ma dwóch dobrych bramkarzy.
Kiedy mówię coś dobrego o Szczęsnym, wydaje wam się, że Pena na tym traci. Nie podoba mi się to. Ciężko pracuję nad podjęciem decyzji, którego bramkarza wybrać. To wyjątkowa pozycja i jedna z najtrudniejszych decyzji, jakie kiedykolwiek musiałem podjąć. Mamy dwóch znakomitych bramkarzy, ale zdecydowaliśmy się na Wojciecha Szczęsnego. Jest świetnym bramkarzem, ma wyjątkową osobowość. Decydujemy się więc na niego na środowy mecz - jasno zadeklarował opiekun piłkarzy Barcelony.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.