Haaland w jednej reklamie z ojcem
Podczas piłkarskich mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku Haaland będzie ambasadorem browaru Budveiser będącego od lat sponsorem FIFA. W pierwszym filmie reklamowym wyemitowanym we wtorek Haaland występuje razem z Juergenem Kloppem i swoim ojcem Alfem-Inge.
W moich pierwszych w karierze mistrzostwach świata zamierzam dać z siebie wszystko, więc slogan kampanii "Let it pour" bardzo mi odpowiada, ponieważ dokładnie odzwierciedla to, co czuję przed tym turniejem - wyjaśnił Haaland w informacji prasowej.
Fala krytyki wylała się na Haanalda
Norweska organizacja "Av og til" ("Od czasu do czasu") pracująca na rzecz ograniczenia spożycia alkoholu i współpracująca z norweską federacją piłkarską (NFF) przyznała, że jest zaszokowana. To, że największy obecnie sportowy idol norweskiej młodzieży zdecydował się na reklamę alkoholu jest wstrząsem i decyzją wysoce nieetyczną. W dodatku w klipie pojawiają się norweska flaga i strój reprezentacji, co sprawia, że może to być przed odbiorcę traktowane jako promocja NFF, co jest nie do przyjęcia - wyjaśniła sekretarz generalna organizacji Ragnhild Kaski.
Organizacja zaznaczyła, że z okazji tak wielkiej imprezy jak piłkarskie MŚ istnieje zawsze wiele produktów do reklamowania niezwiązanych z alkoholem. Przypomniano, że podczas MŚ w 1994 roku w USA piłkarze Norwegii i selekcjoner Egil "Drillo" Olsen reklamowali... lody "Drillo Is", które okazały się wielkim rynkowym sukcesem na wiele lat.
Profesor marketingu Anders Mamen ocenił, że Budveiser jest gigantem w USA, lecz nie w Europie i Haaland jest firmie potrzebny do zwiększenia sprzedaży na tym rynku. Gwiazda Haalanda i skojarzenie, że Skandynawowie uwielbiają piwo świetnie się nadają do promocji - powiedział ekspert dziennikowi "Dagbladet".
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.