Dziennik Gazeta Prawana logo

Erling Haaland wystąpił w reklamie piwa. W Norwegii wylała się na niego fala krytyki

30 kwietnia 2026, 07:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Erling Haaland wystąpił w reklamie piwa. W Norwegii wylała się na niego fala krytyki
Erling Haaland wystąpił w reklamie piwa. W Norwegii wylała się na niego fala krytyki/Shutterstock
Erling Haaland zaszokował Norwegię. Napastnik Manchesteru City podpisał kontrakt na reklamę piwa z jego największym amerykańskim producentem. Piłkarz nagrał pierwszy klip, którego emisja w jego ojczyźnie jest niemożliwa z powodu zakazu promocji alkoholu.

Haaland w jednej reklamie z ojcem

Podczas piłkarskich mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku Haaland będzie ambasadorem browaru Budveiser będącego od lat sponsorem FIFA. W pierwszym filmie reklamowym wyemitowanym we wtorek Haaland występuje razem z Juergenem Kloppem i swoim ojcem Alfem-Inge.

W moich pierwszych w karierze mistrzostwach świata zamierzam dać z siebie wszystko, więc slogan kampanii "Let it pour" bardzo mi odpowiada, ponieważ dokładnie odzwierciedla to, co czuję przed tym turniejem - wyjaśnił Haaland w informacji prasowej.

Fala krytyki wylała się na Haanalda

Norweska organizacja "Av og til" ("Od czasu do czasu") pracująca na rzecz ograniczenia spożycia alkoholu i współpracująca z norweską federacją piłkarską (NFF) przyznała, że jest zaszokowana. To, że największy obecnie sportowy idol norweskiej młodzieży zdecydował się na reklamę alkoholu jest wstrząsem i decyzją wysoce nieetyczną. W dodatku w klipie pojawiają się norweska flaga i strój reprezentacji, co sprawia, że może to być przed odbiorcę traktowane jako promocja NFF, co jest nie do przyjęcia - wyjaśniła sekretarz generalna organizacji Ragnhild Kaski.

Organizacja zaznaczyła, że z okazji tak wielkiej imprezy jak piłkarskie MŚ istnieje zawsze wiele produktów do reklamowania niezwiązanych z alkoholem. Przypomniano, że podczas MŚ w 1994 roku w USA piłkarze Norwegii i selekcjoner Egil "Drillo" Olsen reklamowali... lody "Drillo Is", które okazały się wielkim rynkowym sukcesem na wiele lat.

Profesor marketingu Anders Mamen ocenił, że Budveiser jest gigantem w USA, lecz nie w Europie i Haaland jest firmie potrzebny do zwiększenia sprzedaży na tym rynku. Gwiazda Haalanda i skojarzenie, że Skandynawowie uwielbiają piwo świetnie się nadają do promocji - powiedział ekspert dziennikowi "Dagbladet".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrzęsienie ziemi w Norwegii. Czujniki odnotowały osiem wibracji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj