Dziennik.pl logo

Burza wokół Lewandowskiego. Polak obwiniony za porażkę Chicago Fire

41 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Burza wokół Lewandowskiego. Polak obwiniony za porażkę Chicago Fire
Burza wokół Lewandowskiego. Polak obwiniony za porażkę Chicago Fire/Shutterstock
Robert Lewandowski ćwierćfinałowego meczu Leagues Cup z Monterrey nie może zaliczyć do udanych. Kapitan reprezentacji Polski rozegrał fatalne spotkanie. W dodatku jego Chicago Fire przegrało 1:2 i odpadło z rozgrywek, a 38-letni napastnik nie był bez winy przy zwycięskiej bramce dla rywali.

Lewandowski bez ani jednego strzału

Lewandowski rozpoczął mecz w wyjściowym składzie Chicago Fire. Na murawie przebywał do ostatniego gwizdka sędziego. W tym czasie nie oddał ani jednego strzału na bramkę. Na tym nie koniec złych informacji. To po jego stracie piłkarze Monterrey strzelili zwycięskiego gola.

W 83. minucie meczu Lewandowski przejął piłkę na środku boiska. Polak ruszył na bramkę rywali. Uciekł dwóm przeciwnikom, ale jego podanie do kolegi z zespołu było nieprecyzyjne. 38-latek trafił w nogi obrońcy.

Lewandowski po stracie machał rekami

W efekcie akcja Lewandowskiego zakończyła się stratą, po której gospodarze wyprowadzili kontratak zakończony golem, zwycięskim golem. Autorem bramki był Orbelin Pineda.

Od straty piłki przez Lewandowskiego do umieszczenia jej w siatce Chicago Fire minęło 20 sekund. W tym czasie Polak zamiast wrócić na własną połowę i próbować pomóc kolegom w przerwaniu akcji rywali, stał na murawie, machał rękami i mówił sobie coś pod nosem.

To był jedne z najsłabszych meczów Lewandowskiego w barwach Chicago Fire. Wielu ekspertów obwiniło go za porażkę. Nic więc dziwnego, że w ich pomeczowych komentarzach pod adresem byłego napastnika Barcelony znalazło się wiele gorzkich słów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWładimir Putin zawiedziony. Jego bliski współpracownik przekazał złe informacje »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj