Vinicius Junior niecałe dwadzieścia minut przed końcem sobotniego pojedynku na Santiago Bernabeu szarpnął za włosy Kanadyjczyka Nathana Salibę w okolicach środka boiska, gdy piłka była w innym sektorze. Incydent umknął uwadze sędziego głównego. Akcja była kontynuowana i po chwili gracz gospodarzy wykończył ją, trafiając do bramki.
Czerwona kartka za niesportowe zachowanie
Po analizie VAR gola nie uznano, a radość Brazylijczyka zamieniła się we frustrację po tym, jak zobaczył czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie. Już wtedy hiszpańskie media przewidywały, że dyskwalifikacja może być dłuższa niż automatyczna za "czerwień", czyli na jeden mecz. W środę te spekulacje potwierdziła Komisja Dyscyplinarna Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej.
Oprócz spotkania z Barceloną na Camp Nou Vinicius Junior opuści także te z Sevillą w niedzielę, Racingiem Santander 1 listopada i Valencią sześć dni później.
Po ośmiu kolejkach Real zajmuje czwarte miejsce w tabeli z dorobkiem 18 punktów. Barcelona ma o sześć więcej, a za nią sklasyfikowane są Atletico Madryt i Betis Sewilla - po 19.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
