Spotkanie na Stamford Bridge rozpoczęło się dość nieoczekiwanie. Po 10 minutach gry kibice "The Blues" przecierali oczy ze zdumienia, gdy bramkę dla gości zdobył Grant Holt. To podrażniło piłkarzy Chelsea i od tej pory zaczęli przeważać na boisku.

Reklama

>>>Chelsea - Norwich 4:1. Zobacz gole

Cztery minuty później wyrównał strzałem głową Hiszpan Fernando Torres, a jeszcze przed przerwą gospodarze zdobyli kolejne dwa gole. Do siatki trafili Frank Lampard oraz Belg Eden Hazard. Wynik ustalił w 76. minucie Serb Branislav Ivanovic.

Dzięki zwycięstwu londyńczycy, którzy nie doznali jeszcze porażki, umocnili się na prowadzeniu w tabeli.

Drugim niepokonanym w tym sezonie zespołem pozostaje Manchester City. W sobotę mistrzowie Anglii wygrali na własnym boisku z Sunderlandem 3:0. To ich pierwsze w tym sezonie spotkanie ligowe bez straty gola. W dotychczasowych sześciu bramkarz Joe Hart aż osiem razy wyciągnął piłkę z siatki.

Reklama

>>>Manchester City - Sunderland 3:0. Zobacz gole

Reklama

Duży wkład w zwycięstwo ekipy z Manchesteru miał Aleksandar Kolarov, który w piątej minucie z rzutu wolnego zdobył pierwszą bramkę. W drugiej połowie Serb popisał się natomiast asystą przy trafieniu Argentyńczyka Sergio Aguero. Trzeciego gola dołożył minutę przed końcem regulaminowego czasu gry z rzutu wolnego James Milner.

Dzięki wygranej podopieczni włoskiego trenera Roberto Manciniego awansowali na drugie miejsce w tabeli. Do prowadzącej Chelsea tracą cztery punkty.

Z drugiej na trzecią pozycję spadł natomiast Everton, który zremisował na wyjeździe z Wigan Athletic 2:2. Jeden punkt uratował ekipie z Liverpoolu Leighton Baines, wykorzystując rzut karny w 87. minucie. Wcześniej gola zdobył Chorwat Nikica Jelavic. Bramki dla Wigan uzyskali reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Arouna Kone oraz Argentyńczyk Franco Di Santo.

Zwycięstwo 3:1 nad lokalnym rywalem West Ham United na jego boisku odnieśli natomiast piłkarze Arsenalu. To pozwoliło im awansować z ósmego na piąte miejsce w tabeli.

>>>West Ham - Arsenal 1:3. Zobacz gole

"Kanonierzy", którzy w poprzedniej kolejce, także w derbach Londynu, przegrali z Chelsea 1:2, zdołali w sobotę wywalczyć trzy punkty, chociaż od 21. minuty przegrywali po golu Mohameda Diame. Senegalczyk zwiódł w polu karnym Walijczyka Aarona Ramseya i strzałem w okienko pokonał Włocha Vito Mannone.

Wyrównał w 41. minucie Oliver Giroud, po podaniu urodzonego w Gliwicach reprezentanta Niemiec Lukasa Podolskiego. Francuski napastnik zaliczył także asystę przy trafieniu Theo Walcotta w drugiej części gry. Trzeciego gola dołożył mocnym uderzeniem z dystansu Hiszpan Santi Cazorla.

Obaj polscy bramkarze "Kanonierów" - Maciej Szczęsny i Łukasz Fabiański - z powodu kontuzji nie znaleźli się w kadrze meczowej.