Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga angielska: Chelsea powalczy o powrót na fotel lidera

9 listopada 2012, 10:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Eden Hazard i Fernando Torres
Eden Hazard i Fernando Torres/Newspix
W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu 11. kolejki angielskiej ekstraklasy wicelider Chelsea Londyn podejmie dwunastą w tabeli ekipę Liverpoolu. Piłkarze ze stolicy powalczą o powrót na prowadzenie, które stracili w poprzedni weekend.

W sześciu ostatnich starciach tych drużyn w różnych rozgrywkach "The Reds" wygrywali pięciokrotnie, natomiast londyńczycy odnieśli tylko jedno zwycięstwo, za to bardzo istotne - w finale Pucharu Anglii w maju tego roku.

Nie ma jednak wątpliwości, że to Chelsea przystąpi do niedzielnego meczu w roli faworyta. Do składu powróci zawieszony na cztery spotkania John Terry, którego kara była wynikiem znieważenia na tle rasowym piłkarza Queens Park Rangers Antona Ferdinanda pod koniec ubiegłego roku.

Terry obejrzał jednak cały środowy mecz Ligi Mistrzów z Szachtarem Donieck (3:2) z ławki rezerwowych.

- powiedział po spotkaniu włoski trener Chelsea Roberto di Matteo.

Pod znakiem zapytania stoi występ innego zawodnika formacji obronnej Ashleya Cole'a, który zmaga się z kontuzją kostki. Anglika także zabrakło w spotkaniu z Szachtarem.

W niedzielny wieczór w centrum uwagi znajdzie się hiszpański napastnik Fernando Torres. Mistrz Europy i świata przeszedł w styczniu ubiegłego roku z Liverpoolu do Chelsea za 50 mln funtów. Od tego czasu nie wpisał się jednak na listę strzelców w żadnym z czterech spotkań przeciwko byłemu klubowi. Nigdy nie odzyskał też tak dobrej formy, jaką prezentował w barwach "The Reds" u boku Stevena Gerrarda.

- przyznał Torres.

Piłkarze Liverpoolu pobili niechlubny rekord, notując najgorszy start w Premiership od ponad stu lat. W 10 meczach zgromadzili 11 punktów i plasują się na 12. pozycji. Chelsea ma nad nimi 12 oczek przewagi.

Choć w ostatnim czasie wyniki Liverpoolu nie poprawiły się znacząco (pięć punktów w trzech meczach Premiership), media zgodnie oceniają, że zespół prezentuje lepszy i pewniejszy styl gry. Remis w derbach z Evertonem na Goodison Park był pechowy, bowiem sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej przez Urugwajczyka Luisa Suareza bramki w ostatnich minutach spotkania.

- ocenił hiszpański obrońca Jose Enrique, cytowany przez angielską prasę.

Do Londynu Liverpool pojedzie po porażce w Moskwie z Anży Machaczkała (0:1) w Lidze Europejskiej.

Chelsea może odzyskać pozycję lidera, jeśli wygra z Liverpoolem, ale musi jeszcze liczyć na potknięcie Manchesteru United. Podopieczni sir Aleksa Fergusona w sobotę w Birmingham zagrają z Aston Villą.

Z kolei w niedzielę Manchester City zmierzy się na własnym stadionie z grającym w kratkę Tottenhamem Hotspur. Przed kilkoma tygodniami "Koguty" odniosły w Manchesterze zwycięstwo 3:2 w starciu z United, ale w ubiegły weekend niespodziewanie uległy w Londynie Wigan Athletic 0:1.

Z kolei zespół City zachował tylko matematyczne szanse na awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów po tym, jak we wtorek z trudem wywalczył remis 2:2 z Ajaksem Amsterdam. Piłkarze z północnej Anglii zajmują ostatnie miejsce w grupie D, w której liderem jest Borussia Dortmund.

Mecz Manchester City - Tottenham rozpocznie się w niedzielę o 14.30, natomiast pierwszy gwizdek w Londynie zaplanowano na godzinę 17.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj