Po pierwszej połowie szlagieru 17. kolejki kibice PSG nie mieli powodów do radości. W 32. minucie gola dla gości strzelił Wylan Cyprien, a w doliczonym czasie tej części gry prowadzenie Nice podwyższył Alassane Plea, dla którego było to dziesiąte trafienie w sezonie.

Reklama

Od początku drugiej połowy, gdy w ekipie gospodarzy nie było już Krychowiaka, paryżanie rzucili się do ataków. Ich efektem były dwa gole Urugwajczyka Edinsona Cavaniego. Kontaktowego strzelił w 46. minucie, a niespełna kwadrans później ustalił wynik spotkania, wykorzystując zamieszanie podbramkowe. Z dorobkiem 16 bramek zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji strzelców francuskiej ekstraklasy.

Goście dzięki remisowi wrócili na pierwsze miejsce w tabeli. Mają 40 punktów, natomiast PSG jest trzeci - 36.

Drugą pozycję zajmuje Monaco (39), które dzień wcześniej, z Kamil Glikiem w składzie, pokonało na wyjeździe Girondins Bordeuax 4:0. W ekipie gospodarzy rezerwowym był Igor Lewczuk.

W Bordeaux festiwal strzelecki rozpoczął już w drugiej minucie obrońca Djibril Sidibe, a później w roli głównej wystąpił Radamel Falcao. Kolumbijski napastnik popisał się hat-trickiem, łącznie ma dziesięć bramek w sezonie.

W niedzielę mogło dojść do polskiego pojedynku w Ligue 1. W ciekawie zapowiadającym się meczu Olympique Lyon Macieja Rybusa pokonał u siebie 1:0 Stade Rennes Kamila Grosickiego, ale obaj reprezentanci Polski siedzieli na ławce rezerwowych. Jedyną bramkę zdobył w 28. minucie doświadczony Mathieu Valbuena.

Zespół z Lyonu awansował na czwarte miejsce w tabeli (28 pkt), Rennes spadł na piąte (27).

Nie doszło do skutku spotkanie FC Nantes, którego napastnikiem jest Mariusz Stępiński, z ekipą Caen. Powodem odwołania zawodów była gęsta mgła.

Reklama