Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga angielska: Manchester City w hicie kolejki lepszy od Arsenalu

18 grudnia 2016, 20:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nicolas Otamendi i Alexis Sanchez
Nicolas Otamendi i Alexis Sanchez/PAP/EPA
Piłkarze Manchesteru City pokonali u siebie Arsenal 2:1 (0:1) w szlagierze 17. kolejki angielskiej ekstraklasy i awansowali na drugie miejsce. Prowadząca w tabeli Chelsea Londyn dzień wcześniej odniosła 11. z rzędu ligowe zwycięstwo - 1:0 nad Crystal Palace.

Na Etihad Stadium w Manchesterze obie drużyny zagrały osłabione. W ekipie gospodarzy brakowało zawieszonych za kartki Sergio Aguero i Fernandinho, a kontuzje leczą Ilkay Gundogan i Vincent Kompany. Natomiast wśród londyńczyków z powodu urazów pauzują m.in. Santi Cazorla, Aaron Ramsey, Danny Welbeck i Shkodran Mustafi.

Mecz rozpoczął się świetnie dla Arsenalu, który w piątej minucie objął prowadzenie po strzale Theo Walcotta. Dzięki temu Anglik został piątym najskuteczniejszym piłkarzem w historii klubu, jeśli chodzi o mecze Premier League - 63 gole. Wyprzedził o jedno trafienie Roberta Piresa.

Na początku drugiej połowy wyrównał Leroy Sane (pierwszy gol w sezonie Niemca sprowadzonego latem z Schalke Gelsenkirchen), a w 71. minucie zwycięstwo gospodarzom zapewnił Raheem Sterling.

Ten wynik spowodował zmiany w ligowej czołówce. "The Citizens" awansowali na drugie miejsce (36 pkt), a "Kanonierzy" (34) spadli na czwarte. Trzeci obecnie Liverpool (34) zagra w poniedziałek derbowe spotkanie z Evertonem na jego stadionie.

Liderem z 43 punktami jest Chelsea. "The Blues" odnieśli jedenaste ligowe zwycięstwo z rzędu i wyrównali klubowy rekord. W tym czasie zdobyli 25 bramek, tracąc tylko dwie.

Sobotnią wygraną 1:0 z Crystal Palace zapewnił im gol głową reprezentanta Hiszpanii Diego Costy w 43. minucie. To trzynasta bramka napastnika Chelsea w obecnym sezonie ligowym - prowadzi w klasyfikacji strzelców.

Oprócz meczu Manchesteru City z Arsenalem w niedzielę odbyły się jeszcze dwa spotkania Premier League. Piąty Tottenham Hotspur pokonał Burnley 2:1, a AFC Bournemouth - z Arturem Borucem w bramce - przegrał u siebie z Southampton FC 1:3.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj