Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga hiszpańska: Barcelona nie odpuszcza Realowi

2 kwietnia 2017, 22:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Luis Suarez i Gaston Silva
Luis Suarez i Gaston Silva/PAP/EPA
Barcelona, wicelider hiszpańskiej ekstraklasy piłkarskiej, pokonał na wyjeździe Granadę 4:1 w 29. kolejce i utrzymał dwupunktową stratę do prowadzącego Realu Madryt. "Królewscy", którzy mają do rozegrania mecz zaległy, wcześniej wygrali u siebie z Alaves 3:0.

Barcelona musiała radzić sobie bez najskuteczniejszego w Primera Division Argentyńczyka Lionela Messiego, który pauzował za kartki. Jednak ekipa z Katalonii grała w niedzielę z rywalem zajmującym przedostatnie miejsce w tabeli, więc strata punktów byłaby niespodzianką.

Łatwo jednak faworytowi nie było. Pierwszą bramkę zdobył dopiero w 44. minucie Urugwajczyk Luis Suarez, ale pięć minut po przerwie wyrównał Francuz Jeremie Boga. Barcelona wyszła na prowadzenie po raz drugi kwadrans później, kiedy prostopadłe podanie Suareza wykorzystał Paco Alcacer. Zdobywca drugiej bramki wszedł na plac gry w 17. minucie, zmieniając kontuzjowanego Brazylijczyka Rafinhę.

W 83. minucie strzał Chorwata Rakitica zablokował francuski obrońca gospodarzy Matthieu Saunier, ale zrobił to tak niefortunnie, że skierował piłkę do własnej siatki. Chwilę wcześniej czerwoną kartkę dostał Nigeryjczyk Uche Agbo. W doliczonym czasie wynik ustalił Brazylijczyk Neymar, który potem, w ostatniej akcji meczu, trafił w słupek.

Suarez ma już 23 bramki w tym sezonie i jest wiceliderem klasyfikacji strzelców. Prowadzi Messi - 25.

W Madrycie Real od początku spotkania miał sporą przewagę, ale musiał pogodzić się ze stratą obrońcy Raphaela Varane'a. Francuz, który wrócił do gry po kilkutygodniowej przerwie spowodowanej kontuzją, znów nabawił się urazu i opuścił boisko w 11. minucie.

W pierwszej połowie okazji nie wykorzystali m.in. Isco i Portugalczyk Cristiano Ronaldo. W 31. minucie skuteczny był natomiast Francuz Karim Benzema, który pokonał bramkarza gości z około 11 metrów.

- skomentował trener Realu Zinedine Zidane.

Mimo dużej przewagi gospodarzy, kolejne bramki padły dopiero w końcówce spotkania. W 85. minucie podanie Ronaldo wykorzystał Isco, a niespełna trzy minuty później wynik ustalił Nacho Fernandez.

- powiedział Zidane.

Ostatnio sporo mówiło się o odejściu Isco z klubu, być może nawet do ekipy odwiecznego rywala - Barcelony. Na razie Hiszpan ma zdecydować o podpisaniu nowej umowy. Francuski szkoleniowiec zapewnił, że nie chce go stracić.

- podkreślił Zidane.

Real zgromadził 68 punktów i o dwa wyprzedza Barcelonę, ale rozegra jeszcze zaległe spotkanie z Celtą Vigo. Na 23 kwietnia zaplanowany jest za to bezpośredni mecz dwóch najlepszych drużyn Primera Division. Gospodarzem będą "Królewscy".

Wcześniej w niedzielę Sevilla bezbramkowo zremisowała u siebie ze Sportingiem Gijon i spadła na czwarte miejsce. Zespół z Andaluzji, podobnie jak trzecie Atletico Madryt, ma 58 punktów. Stołeczni w sobotę pokonali Malagę 2:0.

Ważny krok w stronę utrzymania zrobiła w niedzielę Valencia. "Nietoperze" pokonały przed własną publicznością 3:0 Deportivo La Coruna (Przemysław Tytoń oglądał spotkanie z ławki rezerwowych gości) i mają już 11 punktów przewagi nad strefą spadkową. Zespół polskiego bramkarza zgromadził sześć mniej i jest 16.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj