Hiszpańskie media cytują zawodników Realu, którzy mają różne zdania na temat winnych porażki. Obrońca Sergio Ramos podkreślił, że główną przyczyną przegranej przed własną publicznością był niski poziom sędziowania. Defensor “Królewskich” wskazał na błędy ekipy sędziowskiej, która m.in. znacznie przedłużyła środowy pojedynek. Gol, który pogrążył mistrzów Hiszpanii padł właśnie w doliczonym czasie gry.

Reklama

Tymczasem pomocnik Isco uważa, że Real powinien szukać winnych w swoich szeregach. Jeśli nie udaje nam się na początku spotkania zdobyć bramki i przejąć kontroli nad sytuacją na boisku, to w nasze szeregi wkrada się nerwowość. Tak było właśnie wczoraj - ocenił reprezentant Hiszpanii.

Także trener Realu Zinedine Zidane wskazał na brak skuteczności jako jedną z przyczyn porażki.

Taka jest piłka nożna. Kiedy nie udaje ci się strzelić, dzieją się właśnie takie rzeczy. Nie zagraliśmy złego meczu, choć nie można też o nim powiedzieć, że był dobry - dodał francuski szkoleniowiec.

Również hiszpańskie media analizują przyczyny porażki Realu. Wychodzący w Katalonii dziennik “Sport” wskazuje, że nie był to “wypadek przy pracy”, a ekipa “Królewskich” przechodzi okres kryzysu.

Już dawno dystans dzielący w ligowej tabeli FC Barcelonę od Realu Madryt nie był tak duży. Zdarzyło się to w sezonie 2012-13. Taka sytuacja powinna niepokoić sympatyków stołecznego klubu - napisał w czwartek dziennik “Sport”.

Gazeta wskazała, że pomimo powrotu na boisko Cristiano Ronaldo, który wcześniej pauzował za nałożoną na niego karę, “Królewscy” nie poprawili swojej skuteczności.

Real w tym sezonie nie strzela wielu bramek. Ma ich obecnie dziewięć, czyli tyle samo ile zdobył już w meczach ligowych dla FC Barcelona Lionel Messi - odnotował “Sport”.

Także komentatorzy dziennika “As” twierdzą, że środowa porażka i dalekie, siódme miejsce Realu w tabeli może dowodzić, że ekipa z Madrytu przeżywa kryzys. Gazeta wskazuje, że na gorszą postawę gwiazd mistrza Hiszpanii mogła wpłynąć przerwa ligowa, spowodowana eliminacjami do mundialu. Po niej “Królewscy” stali się “przewidywalni i pozbawieni wigoru”.

Do zakończenia sezonu pozostało jeszcze dużo spotkań. Do sukcesu w tych rozgrywkach Real będzie potrzebował jednak innych klubów, gdyż sytuacja w tabeli nie zależy już od niego samego - napisał “As”.

Środowa porażka z Betisem zakończyła trwająca od 26 kwietnia ub.r. serię 73 spotkań Realu Madryt bez porażki.