Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga hiszpańska: Derby Madrytu nudne, jak flaki z olejem. Atletico i Real rozczarowały [WIDEO]

19 listopada 2017, 08:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kiko Casilla i Kevin Gameiro
Kiko Casilla i Kevin Gameiro/PAP/EPA
Atletico i Real zremisowały bezbramkowo w rozczarowujących derbach Madrytu w 12. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy piłkarskiej. Oba zespoły mają po 24 punkty i tracą po 10 do prowadzącej w tabeli Barcelony.

W pierwszej połowie spotkanie było wyrównane, ale po przerwie przeważał broniący tytułu Real. Tyle że "Królewscy" nie potrafili stworzyć dogodnych okazji. Żaden z zespołów nie zaprezentował się tego dnia jak czołowy europejski klub.

Brakowało jakości, ale nie emocji. Szczególnie uwidoczniły się one, kiedy napastnik gości Francuz Karim Benzema upadł na murawę, a Argentyńczyk Angel Correa, niezadowolony z decyzji sędziego o faulu, kopnął piłkę w całej siły, trafiając leżącego w głowę. W wyniku tego incydentu doszło do szamotaniny, ale piłkarze obu drużyn szybko się uspokoili.

>>>Atletico Madryt - Real Madryt 0:0. Zobacz wideo

W końcówce pierwszej połowy ucierpiał kapitan Realu Sergio Ramos. Chciał zagrać piłkę głową, ale został trafiony w twarz nogą przez Lucasa Hernandeza. Ramos musiał opuścić boisko, prawdopodobnie ze złamanym nosem.

- ocenił na antenie telewizji Movistar Plus obrońca Realu Dani Carvajal, który powrócił do gry po 40-dniowej przerwie spowodowanej kontuzją.

Były to pierwsze derby stolicy na nowym stadionie Atletico Wanda Metropolitano. Bezbramkowy remis padł po raz pierwszy od 2005 roku. Real i Atletico zachowały, odpowiednio, trzecią i czwartą pozycję w tabeli.

Największymi "zwycięzcami" derbów stolicy są sklasyfikowane przed madryckimi zespołami Barcelona i Valencia. We wcześniejszym sobotnim spotkaniu Katalończycy pokonali na wyjeździe Leganes 3:0, odnosząc 11. ligowe zwycięstwo w tym sezonie. Dwie bramki zdobył Urugwajczyk Luis Suarez, a wynik ustalił Brazylijczyk Paulinho.

Suarez zakończył serię pięciu meczów bez gola. W 28. minucie wykorzystał złą interwencję bramkarza rywali i dobił piłkę do bramki z niewielkiej odległości, natomiast w 60. popisał się efektownym uderzeniem z powietrza. Paulinho trafił do siatki w końcówce.

- powiedział Suarez.

W następnej kolejce Katalończycy zagrają z drugą w tabeli Valencią, nad którą mają siedem punktów przewagi. Najpierw jednak "Nietoperze" zmierzą się w niedzielę na wyjeździe z Espanyolem.

Z Valencią nie będzie mógł zagrać obrońca Barcelony Gerard Pique, który zobaczył w sobotę piątą żółtą kartkę i będzie zawieszony.

- przyznał Suarez.

Katalończycy są w tym sezonie praktycznie nie do zatrzymania. W 19 meczach o stawkę mają bilans: 15 zwycięstw, dwa remisy i dwie porażki - obie ponieśli w Superpucharze Hiszpanii z Realem, jeszcze w sierpniu. W tabeli są na zdecydowanym prowadzeniu. Zgromadzili 34 punkty, mają 33 zdobyte bramki i tylko cztery stracone.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj