Pierwszą żółtą kartkę Bereszyński zobaczył w pierwszej połowie. W składzie Sampdorii pojawiło się jeszcze dwóch Polaków - Karol Linetty rozegrał cały mecz, a Dawid Kownacki wszedł w 65. minucie. Linettego sędzia także ukarał żółtą kartką.

Prowadzenie gościom w 21. minucie dał Fabio Quagliarella. W 79. wyrównał Francesco Acerbi, a w szóstej doliczonej dla rzymian z rzutu karnego trafił Ciro Immobile. Trzy minuty później remis Sampdorii uratował Riccardo Saponara, któremu piłkę głową zgrał Kownacki, a pomógł też niezdecydowanym wyjściem z bramki albański golkiper Thomas Strakosha

Radość w ekipie z Genui była olbrzymia, bo po serii niepowodzeń był to jej trzeci mecz bez porażki i z 20 pkt zajmuje ósmą lokatę.

Reprezentanci Polski pierwszoplanowymi postaciami byli w spotkaniu Napoli - Frosinone (4:0). Piotr Zieliński zdobył dla gospodarzy jedną, a Arkadiusz Milik - dwie bramki.

Obaj Polacy grali od pierwszej do ostatniej minuty. Zieliński trafił do siatki w siódmej minucie strzałem z kilkunastu metrów po zamieszaniu w polu karnym, dając gospodarzom prowadzenie. Był to jego trzeci ligowy gol w tym sezonie.

Z kolei Milik pokonał bramkarza gości głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w 68. minucie i uderzeniem z bliska kwadrans później. 24-letni napastnik ma w dorobku cztery bramki w tym sezonie. Na listę strzelców w sobotę wpisał się również Algierczyk Adam Ounas (40.). W pokonanej ekipie ławki rezerwowych nie opuścił Bartosz Salamon.

"Nie byłem spokojny przed tym meczem, bo w pojedynku, który teoretycznie musisz wygrać, nieraz trudno o koncentrację. Szczególnie przed ważnym spotkaniem w Lidze Mistrzów. Egzamin jednak mój zespół zdał celująco i teraz możemy spokojnie zacząć myśleć o Liverpoolu" - przyznał trener Napoli Carlo Ancelotti.

Napoli zgromadziło 35 punktów i ma osiem straty do prowadzącego w tabeli Juventusu Turyn. W piątkowym szlagierze "Stara Dama", z Wojciechem Szczęsnym w bramce, pokonała u siebie Inter Mediolan 1:0. Jedynego gola w "derbach Italii" uzyskał Chorwat Mario Mandzukic (66.). Inter zajmuje trzecie miejsce z 29 punktami.

Niecodzienny dość przebieg miał mecz na Sardynii. Cagliari do 84. minuty przegrywało z Romą 0:2. Wtedy kontaktowego gola uzyskał Mołdawianin Artur Ionita, ale na początku doliczonego czasu gry dwóch jego kolegów sędzia odesłał do szatni po czerwonych kartkach. Grający w dziewiątkę gospodarze zdołali jednak doprowadzić do remisu, a bramkę zdobył Marco Sau.

"Jestem naprawdę wkurzony. To jakiś absurd. Nie mogliśmy stracić zwycięstwa w takich okolicznościach, po prostu to nie miało prawa się zdarzyć. Nasze kłopoty jednak zaczęły się wcześniej, gdy pozwoliliśmy gospodarzom zdobyć pierwszego gola i odżyły ich nadzieje, że mogą zremisować. Ostatnie 20 minut myślami byliśmy gdzie indziej" - skomentował szkoleniowiec stołecznej drużyny Eusebio di Francesco.

W niedzielę trzecia od końca Bologna będzie miała okazję opuścić strefę spadkową. Zagra bowiem na wyjeździe z Empoli, do którego traci dwa punkty. Będzie to wyjątkowy mecz dla Łukasza Skorupskiego, który obecnie jest bramkarzem gości, ale w przeszłości występował w Empoli na zasadzie wypożyczenia z Romy.

Z kolei 15. SPAL Thiago Cionka zagra na wyjeździe z sąsiadującą w tabeli drużyną Krzysztofa Piątka Genoą, która ma punkt więcej od zespołu z Ferrary. Zamykające tabelę Chievo, którego zawodnikami są Paweł Jaroszyński i Mariusz Stępiński, zmierzy się na wyjeździe z dziewiątą Parmą.