Było to drugie z rzędu El Clasico, w którym zabrakło w wyjściowym składzie gwiazdora Barcelony Lionela Messiego. Argentyńczyk zmaga się z kontuzją i środowe spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych. W październiku w ekstraklasie jego koledzy rozgromili "Królewskich" 5:1.
Messi pojawił się na boisku w 63. minucie, ale wówczas wynik był już ustalony. Pierwszego gola zdobyli goście w szóstej minucie, kiedy na listę strzelców, po podaniu Francuza Karima Benzemy, wpisał się Lucas Vazquez.
Real Madryt prowadzi 1:0 z FC Barceloną! 🔥
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) 6 lutego 2019
Gola dla Królewskich strzelił Lucas Vázquez. Jak zareaguje Blaugrana? #ElClasico 🇪🇦 pic.twitter.com/ooRlr4NLPB
Wyrównanie padło w 58. po zamieszaniu w okolicach pola karnego Realu. Najpierw pojedynek sam na sam z kostarykańskim bramkarzem Keylorem Navasem przegrał Jordi Alba, po dobitce Urugwajczyka Luisa Suareza piłka odbiła się od słupka, ale do siatki tuż po tym trafił Brazylijczyk Malcom.
Gol de Malcom en el 1⃣-1⃣ Barcelona 🆚 Real Madrid en la #CopaDelRey pic.twitter.com/VSDLr4dVN0
— Juan González Fut ⚽ (@juangonzalezfut) 6 lutego 2019
W drugiej parze półfinałowej rywalizują Betis Sewilla oraz Valencia. Pierwsze spotkanie - na stadionie Betisu Benito Villamarin - odbędzie się w czwartek, a rewanż - 27 lutego. Finał obecnej edycji rozgrywek zaplanowano na 25 maja, również na obiekcie w Sewilli.