Arrizabalaga dobrze się spisywał w tym meczu, ale w końcówce dogrywki wydawało się, że zaczęły go łapać skurcze. Trener Chelsea Maurizio Sarri zdecydował się zmienić bramkarza i przy linii bocznej czekał już na wejście na bosko Wilfredo Caballero. Hiszpan zignorował to polecenie, co doprowadziło do furii włoskiego szkoleniowca. W serii rzutów karnych 24-letni golkiper obronił strzał Leroya Sane, ale swoich szans nie wykorzystało dwóch jego klubowych kolegów.
Po meczu Sarri zaznaczył, że incydent z Arrizabalagą był wielkim nieporozumieniem. Bramkarz w poniedziałek przeprosił szkoleniowca, kolegów z drużyny i kibiców, ale mimo to władze klubu postanowiły wyciągnąć wobec niego konsekwencje.
- napisano w oświadczeniu.
Piłkarz i trener w poniedziałek wydali też oświadczenie, w którym wyjaśnili swoje stanowisko w tej sprawie.
- podkreślił najdroższy bramkarz świata (w sierpniu przeszedł do Chelsea za 80 mln euro).
Sarri w swoim komunikacie powtórzył, że omówił całe zdarzenie z Arrizabalagą.
- podkreślił szkoleniowiec.
W środę "The Blues" czeka mecz ligowy z lokalnym rywalem - Tottenhamem Hotspur.