Incydent miał miejsce przed upływem 60. minuty meczu. Po akcji lewą stroną boiska Balotelli zatrzymał grę, wziął piłkę w ręce i kopnął w kierunku kibiców Verony.

Włoski napastnik, który - jak informują zagraniczne media - prawdopodobnie padł ofiara rasistowskich okrzyków, zagroził, że opuści boisko. Zdenerwowany wskazał gestem na uszy, sugerując, że wszystko słyszał.

Mecz został przerwany na kilka minut. Koledzy z drużyny oraz piłkarze rywali próbowali uspokoić Balotellego. Ostatecznie zawodnik pozostał na boisku. W 85. minucie - przy stanie 2:0 dla Verony - strzelił gola, ale jego zespół nie zdołał doprowadzić do remisu.

Od 16. minuty w drużynie Verony grał Paweł Dawidowicz, a od 73. - Mariusz Stępiński.

Rasistowskie incydenty są problemem na włoskich stadionach. Za zachowanie pseudokibiców karane są przede wszystkim kluby, ale skandale często mają miejsce, również w tym sezonie.