Broniący tytułu Real do rywalizacji przystąpi 20 września, a Barcelona i Sevilla dopiero tydzień później.

Reklama

Z drużyn tych na odpoczynek naprawdę solidnie zapracowała tylko Sevilla, która triumfowała w Lidze Europy. Real został wyeliminowany przez Manchester City w 1/8 finału Ligi Mistrzów, a Barcelonę w ćwierćfinale LM upokorzył Bayern Monachium, wygrywając 8:2.

Porażka ta wywołała w klubie ze stolicy Katalonii prawdziwe trzęsienie ziemi i to właśnie te wydarzenia można uznać za najciekawsze w trakcie przerwy międzysezonowej.

Zaczęło się od zmiany szkoleniowca. Quique Setien został zwolniony, a zastąpił go Holender Ronald Koeman, który pełnił funkcję selekcjonera reprezentacji swojego kraju. Koeman był piłkarzem Barcelony w latach 1989-95. Czterokrotnie zdobył z nią mistrzostwo Hiszpanii, a w 1992 roku sięgnął po Pucharu Europy, zdobywając jedynego gola w sezonie.

Momentalnie ruszyły spekulacje o tym, których piłkarzy nowy szkoleniowiec chce się pozbyć z klubu. Nagle jednak chęć odejścia wyraził ten, bez którego Barcelona nie wyobraża sobie funkcjonowania - Lionel Messi.

Klauzula odstępnego w kontrakcie Argentyńczyka wynosi aż 700 mln euro. Ma on jednak możliwość jednostronnego rozwiązania umowy, pod warunkiem zgłoszenia takiego zamiaru do 10 czerwca. Messi miał nadzieję, że opóźnienie zakończenia sezonu z powodu pandemii spowoduje także przesunięcie tego terminu. Barcelona była jednak nieustępliwa, a dodatkowo wsparły ją władze ligi. Być może piłkarz przed sądem doszedłby swoich racji, ale jak sam powiedział, nie chciał się wdawać w spór prawny i ostatecznie pozostał w klubie.

Na razie oficjalnie nowy zespół ma Chorwat Ivan Rakitic, który wrócił do Sevilli. Policzone na Camp Nou wydają się dni Urugwajczyka Luisa Suareza i Chilijczyka Arturo Vidala. Już w czerwcu natomiast Barcelona oddała do Juventsu Turyn Brazylijczyka Arthura, a w zamian otrzymała Bośniaka Miralema Pjanica.

Hiszpańskie kluby jak na razie nie były zbyt aktywne na rynku transferowym. W Primera Division znalazł się jednak Polak. Z Dinama Zagrzeb do Eibar przeniósł się bowiem Damian Kądzior.

Jego nowy zespół w sobotę (godz. 16.00) zmierzy się u siebie z Celtą Vigo. Będzie to oficjalnie pierwsze spotkanie sezonu 2020/21. Później tego samego dnia zagrają Granada z Athletic Bilbao i Cadiz z Osasuną.

Na razie nie zanosi się na powrót kibiców na trybuny w Hiszpanii. Szef La Liga Javier Tebas powiedział kilka dni temu, że będzie to możliwe dopiero, gdy dostępna stanie się skuteczna szczepionka na koronawirusa.