Bohaterem Schalke był amerykański 19-latek Matthew Hoppe, zdobywca trzech bramek. Jedno trafienie dołożył inny wyróżniający się w sobotę piłkarz - reprezentant Maroka Amine Harit, który zaliczył także trzy asysty.

Reklama

Pod koniec grudnia nowym trenerem Schalke został Szwajcar Christian Gross. To czwarty szkoleniowiec ekipy z Gelsenkirchen w tym sezonie. Najpierw zespół prowadził David Wagner, następnie (od 30 września) Manuel Baum, a później tymczasowo - w dwóch meczach, w tym jednym ligowym - doświadczony Holender Huub Stevens.

Drużyna z Gelsenkirchen na ligową wygraną czekała od 17 stycznia. Licznik jej kolejnych meczów w Bundeslidze bez zwycięstwa wskazywał już 30, ale ostatecznie nie wyrównała niechlubnego rekordu Tasmanii Berlin sprzed 55 lat.

Jak piszą zagraniczne media, wygraną Schalke przyjęto wśród kibiców i działaczy Tasmanii z... ulgą, ponieważ dzięki temu ich klub pozostanie sławny.

Bez tego negatywnego rekordu nikt w Niemczech ani w Europie nie mówiłby o Tasmanii Berlin - mówił kilka dni temu szef klubu Almir Numic lokalnemu nadawcy Radio Eins.

Obecna kolejka Bundesligi rozpoczęła się w piątek. Robert Lewandowski zdobył wówczas swoją 20. ligową bramkę w sezonie, tym razem z rzutu karnego, ale jego Bayern Monachium - mimo prowadzenia 2:0 - przegrał w Moenchengladbach z Borussią 2:3. To jeden z najbardziej niewygodnych rywali dla Bawarczyków w ostatnich latach.

Od października 2014 roku, czyli od pierwszego sezonu Lewandowskiego w Bayernie, zespół z Monachium grał w Moenchengladbach siedem razy i tylko dwa spotkania wygrał. W pozostałych raz zremisował i poniósł cztery porażki.