RB Lipsk wyszedł na prowadzenie w 46. minucie dzięki bramce Emila Forsberga, ale rywale w 61. minucie doprowadzili do wyrównania. Dokonał tego Daichi Kamada.

Reklama

Lipsk stracił bardzo cenne punkty w walce o mistrzostwo. To jest jedyna drużyna w Bundeslidze, która miała jeszcze bezpośredni kontakt z obrońcą tytułu Bayernem. Trzeci w tabeli VfL Wolfsburg ma już 10 punktów straty do Bawarczyków.

Nie analizujemy tego, czy zdobędziemy mistrzostwo. Krok po kroku chcemy wygrywać kolejne mecze i zobaczymy, dokąd nas to doprowadzi - zapewnił prezes RB Lipsk Oliver Mintzlaff.

Wicelider tabeli był zdecydowanie lepszy w niedzielnym meczu, ale brakowało precyzji w strzałach na bramkę. W dobrej dyspozycji był też bramkarz gości Kevin Trapp.

W innych meczach 25. kolejki Bayer Leverkusen uległ u siebie nieoczekiwanie Arminii Bielefeld. To ważne punkty dla beniaminka, który walczy o utrzymanie.

A wcześniej w sobotę Borussia Dortmund wygrała u siebie z Herthą Berlin 2:0. Bramki zdobyli Julian Brandt i Youssoufa Moukoko. W zespole gości do 82. minuty grał Krzysztof Piątek, a Łukasz Piszczek był rezerwowym BVB.

Dorobku strzeleckiego nie poprawił norweski napastnik Borussii Erling Haaland, który zdobył cztery gole w dwóch ostatnich spotkaniach dortmundczyków: z Bayernem Monachium w Bundeslidze (2:4) i Sevillą w Lidze Mistrzów (2:2). 20-letni Norweg ma 19 goli w tym sezonie ligowym, tyle samo co Portugalczyk Andre Silva z Eintrachtu Frankfurt.

Osiągnięcia obu tych piłkarzy bledną jednak przy dorobku Roberta Lewandowskiego, który uzyskał 32 bramki dla Bayernu. Jedną z nich zdobył kilka godzin wcześniej w sobotę, w wyjazdowym spotkaniu z Werderem Brema (3:1). Od początku kariery w Bundeslidze kapitan reprezentacji Polski strzelił 268 goli i jest na drugim miejscu klasyfikacji wszech czasów, ex aequo z Klausem Fischerem. Niekwestionowanym liderem jest Gerd Mueller, który zdobył 365.

"Jestem dumny, że zrównałem się z legendą Bundesligi Klausem Fischerem. Swoimi golami chcę przyczyniać się do tego, żeby Bayern zdobywał kolejne tytuły" - napisał na Twitterze Lewandowski.

Do końca sezonu pozostało jeszcze dziewięć kolejek, więc wciąż ma realną szansę na pobicie rekordu Gerda Muellera - 40 bramek ligowych w jednym sezonie (1971/72).