Liverpool przyjechał do Londynu z szansą na zmniejszenie straty do prowadzącej Chelsea, która w sobotę tylko zremisowała z Burnley 1:1. Mecz dla "The Reds" zaczął się jednak fatalnie. Już w czwartej minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do własnej siatki skierował bramkarz gości Alisson Becker.
W kolejnych minutach Liverpool miał przewagę. Tuż przed przerwą po podaniu Mohameda Salaha wyrównał Trent Alexander-Arnold.
W drugiej połowie goście dalej napierali, ale w 67. minucie nadziali się na kontrę, którą wykończył Pablo Fornals. "Młoty" poszły za ciosem i siedem minut później prowadziły 3:1. Tym razem na listę strzelców wpisał się Kurt Zouma.
Podopiecznych trenera Juergena Kloppa stać było jedynie na zmniejszenie rozmiarów porażki. W 83. minucie z gola cieszył się rezerwowy Divock Origi.
W tabeli Chelsea ma trzy punkty przewagi nad Manchesterem City oraz nad West Hamem. Liverpool spadł na czwarte miejsce. Od lidera dzielą go cztery punkty.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.