Po dwunastu kolejkach Napoli Piotra Zielińskiego ma 32 punkty, podobnie jak AC Milan. Inter jest trzeci - z 25 punktami, więc ewentualna porażka u siebie w niedzielę oznaczałaby już dziesięć punktów straty do lidera.

Reklama

Napoli rozpoczęło sezon w Serie A znakomicie, nie doznało jeszcze żadnej porażki. Dlatego remis w poprzedniej kolejce u siebie 1:1 z Veroną Pawła Dawidowicza uznano za dużą niespodziankę.

Wicelider Milan, który także nie poniósł porażki, w sobotni wieczór zagra na wyjeździe z siódmą Fiorentiną (18 pkt).

Niewykluczone, że w ekipie gospodarzy wystąpi pauzujący od kilku tygodni z powodu kontuzji Bartłomiej Drągowski. 24-letni bramkarz wznowił niedawno treningi, na Twitterze klubu zamieszczono zdjęcie uśmiechniętego Polaka z piłką w rękach.

Ciężka przeprawa Juventusu

Również w sobotę Lazio podejmie Juventus. Ekipa z Turynu w poprzedniej kolejce dość szczęśliwie pokonała grającą w dziesiątkę od 73. minuty Fiorentinę 1:0, dzięki bramce Juana Cuadrado w doliczonym czasie gry. To było dopiero piąte zwycięstwie "Starej Damy" w tym sezonie, a pierwsze w ostatnich czterech meczach. W tabeli Juventus jest ósmy, z dorobkiem 18 punktów (Lazio zajmuje piątą lokatę - 21).

Reklama

W Turynie nikt jednak nie załamuje rąk, a przynamniej taki jest przekaz.

Przyszłość jest zawsze taka sama. "Juve" powstało po to, aby wygrywać - powiedział wiceprezes klubu, były znakomity piłkarz turyńskiej drużyny Pavel Nedved.

Próbujemy zbudować teraźniejszość i przyszłość klubu. Myślę, że jesteśmy w początkowej fazie, aby mieć odpowiednią mieszankę do kontynuowania zwycięstw - dodał.