"Nerazzurri" prowadzili od trzeciej minuty, po trafieniu Chorwata Ivana Perisica, ale w 28. wyrównał strzałem głową Austriak Marko Arnautovic, a zwycięstwo gospodarzom zapewnił w 81. Nicola Sansone po błędach Perisica i bramkarza Andrei Radu.

Reklama

Porażka może być bardzo bolesna dla podopiecznych Simone Inzaghiego, którzy w walce o "scudetto" muszą teraz liczyć na potknięcie Milanu. Obie drużyny z Mediolanu mają jeszcze przed sobą cztery mecze ligowe, ale nie spotkają się już w bezpośredniej walce. W ubiegłym tygodniu Inter wygrał z Milanem 3:0 w półfinale Pucharu Włoch i awansował do finału. W Serie A bliżej sukcesu są jednak gracze Milanu.

W Bergamo miejscowa Atalanta zremisowała z Torino 4:4, mimo że przegrywała 2:4. Cztery bramki padły z rzutów karnych - dwie dla gospodarzy zdobył Kolumbijczyk Luis Muriel, a dwie dla gości - Serb Sasa Lukic. Karol Linetty oglądał mecz z ławki rezerwowych Torino, które w tabeli zajmuje 11. miejsce. Atalanta plasuje się o trzy pozycje wyżej.

W trzecim zaległym meczu Fiorentina, z Krzysztofem Piątkiem w składzie, przegrała na własnym boisku z Udinese 0:4 i pozostaje na siódmej pozycji.