Dziennik Gazeta Prawana logo

Emocje do samego końca. Man City mistrzem Anglii po szalonym meczu

22 maja 2022, 19:13
[aktualizacja 22 maja 2022, 19:54]
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Piłkarz Manchesteru City Rodri (P) cieszący się z gola strzelonego Aston Villi
<p>Piłkarz Manchesteru City Rodri (P) cieszący się z gola strzelonego Aston Villi</p>/PAP/EPA
Manchester City został piłkarskim mistrzem Anglii po raz ósmy w historii i czwarty w ostatnich pięciu sezonach. W 38. kolejce ekstraklasy "The Citizens" pokonali Aston Villę 3:2 i utrzymali punkt przewagi nad Liverpoolem. Z ligi spadła jako trzecia ekipa Burnley.

Spotkanie w Manchesterze długo nie układało się po myśli broniących tytułu gospodarzy. W 37. minucie prowadzenie Aston Villi dał reprezentant Polski Matty Cash (czwarty gol w sezonie), a w 69. na 2:0 podwyższył były zawodnik Liverpoolu Brazylijczyk Philippe Coutinho.

Jednak podopiecznym Hiszpana Josepa Guardioli udał się zryw w ostatnim kwadransie. Wówczas bramki uzyskali Niemiec Ilkay Guendogan (76. i 81.) oraz rodak szkoleniowca Rodri (78.). Taki wynik oznaczał, że "The Citizens" mają pewny tytuł, niezależnie od tego, jakim wynikiem skończy się starcie Liverpoolu z Wolverhampton Wanderers.

Na nic się zdała wygrana Liverpoolu

Tam też rozpoczęło się od niespodzianki, bo już w trzeciej minucie prowadzenie "Wilkom" dał Pedro Neto. "The Reds", których 28 maja czeka jeszcze finał Ligi Mistrzów z Realem Madryt w Saint-Denis, zdołali jednak odwrócić losy meczu po golach Senegalczyka Sadio Mane (24.), Egipcjanina Mohameda Salaha (84.) i Szkota Andy'ego Robertsona (89.).

Salah zakończył sezon z dorobkiem 23 goli i zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców, ex aequo z Koreańczykiem Son Heung-Minem z Tottenhamu Hotspur, który w niedzielę trafił do siatki dwukrotnie w starciu z Norwich City (5:0). Dzięki tej wygranej "Koguty" utrzymały się na czwartym miejscu i zagrają w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów.

Na trzecim uplasowała się Chelsea Londyn, która przypieczętowała awans do Champions League niedzielnym zwycięstwem nad Watfordem 2:1.

Łukasz Fabiański nie zagra w Lidze Europy

W ostatniej kolejce toczyła się też walka o awans do Ligi Europy pomiędzy West Ham United a Manchesterem United. Londyńska ekipa, w której cały mecz rozegrał bramkarz Łukasz Fabiański, przegrała jednak na wyjeździe z Brighton & Hove Albion 1:3, zajęła siódmą pozycję i wystąpi jedynie w Lidze Konferencji. "Czerwone Diabły", mimo wyjazdowej porażki z Crystal Palace 0:1, utrzymali szóstą lokatę.

W składzie Brightonu nadal nie ma Jakuba Modera, który leczy poważną kontuzję kolana.

Piąte miejsce zajął Arsenal Londyn, który pokonał u siebie Everton 5:1 i również wystąpi w Lidze Europy.

Szczęście Mateusza Klicha

Ze strefy spadkowej rzutem na taśmę wydostała się ekipa Leeds United, w której Mateusz Klich był rezerwowym (pojawił się na boisku w 84. minucie). Jego zespół wygrał na wyjeździe z Brentfordem 2:1 i wyprzedził Burnley, które przegrało u siebie z Newcastle 1:2. Wcześniej szansę na utrzymanie straciły Watford i Norwich City.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj