Dziennik “Marca” zauważa w czwartek impas w rozmowach Barcelony z Manchesterem United w sprawie transferu holenderskiego pomocnika Frenkiego De Jonga. Odnotowuje, że oczekiwania katalońskich działaczy są zbyt wygórowane wobec oferty angielskiego klubu.

Reklama

“Niechciani” gracze nie chcą opuszczać Camp Nou

Z kolei inna madrycka gazeta sportowa, “AS”, powołując się na źródła w FC Barcelona twierdzi, że większość przeznaczonych do odejścia z klubu zawodników, których trener Xavi Hernandez nie widzi w swojej kadrze na najbliższy sezon, nie zamierza rozwiązywać umowy przed czasem z “Dumą Katalonii”.

Według stołecznego dziennika dotychczas odejście potwierdziło jedynie tylko dwóch zawodników: Dani Alves oraz Oscar Mingueza.

Reklama

Gazeta twierdzi, że pomimo precyzyjnego określenia przez Xaviego, których zawodników szkoleniowiec chce mieć w swoim zespole, większość “niechcianych” graczy z ważnymi kontraktami nie zamierza opuszczać Camp Nou.

Dziennik zauważa, że w sytuacji braku roszad w szatni zespół Barcelony zmieni się w niewielkim tylko stopniu, gdyż może zabraknąć środków na zakup nowych piłkarzy.

Fair play finansowym ograniczył możliwości Barcelony

Jak wskazuje “AS” były kandydat na prezesa klubu Antoni Freixa uważa z kolei, że postawiono sobie zbyt wygórowane cele transferowe przed sezonem 2022-23. Odnotowuje, że pojawiły się one w sytuacji obowiązywania nowych przepisów o tzw. fair play finansowym w La Liga, które ograniczyły możliwości zakupu wysokiej klasy graczy przez Barcę.

Reklama

Freixa zauważa też, że na liście życzeń są piłkarze, tacy jak Lewandowski, Bernardo Silva, Raphinha czy Jules Kounde, których kluby nie zgadzają się na ich odejście.

Czy wy wiecie, że oni ich nie sprzedadzą? (…) Wiecie to, prawda? - napisał w mediach społecznościowych Freixa.

Marcin Zatyka