Lewandowski na płytę boiska został wyprowadzony przez prezesa Barcelony Joana Laportę. Polak wyszedł na murawę w klubowej koszulce z numerem 9 na plecach.
"Lewy" dostał od szefa katalońskiej drużyny kartę kibica. Laporta następnie powitał kapitana reprezentacji Polski w Barcelonie i podziękował mu za wysiłek, który Lewandowski podjął, by znaleźć się w stolicy Katalonii.
- powiedział kapitan naszej kadry.
Następnie najlepszy polski piłkarz przy aplauzie publiczności zaprezentował kilka piłkarskich sztuczek.
Jak szacują barcelońskie dzienniki “Sport” i “Mundo Deportivo” w piątek na trybunach Camp Nou zasiadło od 45 do 50 tys. fanów katalońskiej drużyny.
Gazety przypominają, że prezentacja Lewandowskiego zbiega się z rocznicą ogłoszenia przez dyrekcję Barcelony odejścia z tego klubu jego byłego kapitana Lionela Messiego. Argentyńczyk latem 2021 r. zasilił szeregi Paris Saint-Germain.
Prawie 34-letni piłkarz przeszedł do Barcelony w lipcu z Bayernu Monachium, w którym grał od 2014 roku. Kosztował 45 mln euro plus 5 mln tzw. zmiennych. Klauzula wykupu w umowie została ustalona na 500 milionów euro.
Pierwsza prezentacja polskiego napastnika odbyła się już w Stanach Zjednoczonych, podczas trwającego wówczas zgrupowania Barcelony.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
