Dziennik Gazeta Prawana logo

Wpadka Manchesteru City, przebudzenie Liverpoolu, trwa kryzys Chelsea

18 lutego 2023, 21:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Newcastle United - Liverpool FC
Nick Pope i Mohamed Salah/PAP/EPA
Piłkarze Manchesteru City zaledwie zremisowali z Nottingham Forest 1:1 i znów zajmują drugie miejsce w angielskiej ekstraklasie, tracą dwa punkty do Arsenalu. Po serii niepowodzeń drugie zwycięstwo z rzędu odniósł Liverpool - pokonał Newcastle 2:0. Trwa natomiast kryzys Chelsea Londyn.

W środku tygodnia piłkarze City pokonali w szlagierowym meczu zaległym Arsenal na wyjeździe 3:1 i awansowali na pozycję lidera, ale w sobotę "Kanonierzy" odzyskali pierwszą pozycję.

Oba czołowe zespoły Premier League miały w 24. kolejce zadanie o podobnej skali trudności - grały na wyjeździe z przeciwnikami z dolnej połowy tabeli.

Lepiej poradził sobie Arsenal, który pokonał Aston Villę 4:2, choć do przerwy przegrywał 1:2. Dwa gole londyńczycy strzelili w doliczonym czasie gry.

Przy jednej z bramek dla 11. w tabeli drużyny z Birmingham asystę zaliczył reprezentant Polski Matty Cash.

Tymczasem grający później w sobotę Manchester City zaledwie zremisował z Nottingham Forest. Wprawdzie broniący tytułu goście prowadzili od 41. minuty po golu Portugalczyka Bernardo Silvy, lecz w 84. minucie gola dla Forest strzelił doświadczony Nowozelandczyk Chris Wood, wprowadzony na boisko chwilę wcześniej.

Mieliśmy niesamowite okazje na gole, ale taka jest piłka nożna. To jeden z najlepszych meczów, jakie rozegraliśmy, lecz tracimy dwa punkty - przyznał trener "The Citizens" Josep Guardiola.

W tabeli Arsenal ma 54 pkt i jeden mecz zaległy. Dorobek Manchesteru City wynosi 52.

Drugie z rzędu zwycięstwo (po serii czterech ligowych meczów bez wygranej) odniósł Liverpool. "The Reds" w najciekawiej zapowiadającym się meczu tej kolejki pokonali na wyjeździe dobrze spisujący się w tym sezonie Newcastle United 2:0.

Bramki zdobyli już na początku spotkania Urugwajczyk Darwin Nunez i Holender Cody Gakpo.

Od 22. minuty sytuacja "Srok" stała się jeszcze trudniejsza. Czerwoną kartkę zobaczył bowiem bramkarz Nick Pope. Do końca meczu wynik już się nie zmienił.

Liverpool awansował na ósme miejsce (35), a jego sobotni rywal pozostał na czwartym - 41.

To była dopiero druga ligowa porażka Newcastle w tym sezonie i... druga właśnie z Liverpoolem (poprzednia w sierpniu - 1:2).

Trwa kiepska seria Chelsea. Zajmujący dopiero dziesiąte miejsce londyńczycy (31 pkt) niespodziewanie przegrali u siebie z ostatnim w tabeli Southampton FC 0:1. Gola strzelił w końcówce pierwszej połowy James Ward Prowse.

W ekipie gości, która przetrwała napór "The Blues", całe spotkanie rozegrał Jan Bednarek. Swoją postawą obrońca reprezentacji Polski zrehabilitował się za występ w poprzedniej kolejce, gdy zanotował samobójcze trafienie.

Zespół Bednarka pozostał na dnie tabeli (18 pkt), ale do bezpiecznej strefy traci już tylko trzy punkty.

Natomiast dla Chelsea to piąty z rzędu mecz bez zwycięstwa w różnych rozgrywkach, a czwarty w lidze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj