Krzysztof Piątek będzie chciał o tej sytuacji szybko zapomnieć. W meczu z Monzą napastnik reprezentacji Polski zaliczył fatalne "pudło". "Pistolero" nie trafił do pustej bramki.
W 84. minucie spotkania Piątek minął bramkarza i znalazł się w idealnej sytuacji do strzelenia gola. Wydawało się, że umieszczenie piłki w siatce jest tylko formalnością. Nic z tego. Napastnik Salernitany zaliczył niewiarygodne "pudło".
Na szczęście dla Polaka jego drużyna w tym momencie prowadziła już 3:0 i takim właśnie wynikiem zakończyło się spotkanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane