Włoch przyznał, że reprezentacja Brazylii chciałaby zatrudnić go w roli swojego selekcjonera. Trener Realu Madryt zapewnia jednak, że chce pozostać w stolicy Hiszpanii do końca swojego kontraktu.
Rzeczywistość jest taka, że reprezentacja Brazylii chce mnie i to mi schlebia, to mnie zachwyca. Ale muszę szanować obecną umowę (która wygasa w czerwcu 2024 roku), umowę, którą chcę honorować do końca - powiedział Ancelotti na konferencji prasowej przed niedzielnym meczem przeciwko Realowi Valladolid.
Mam kontrakt, chcę go honorować, bo lubię ten klub i tę drużynę. A wszystko, co będzie po moim kontrakcie, to przyszłość, a nikt nie zna przyszłości - dodał.
Nie dziwi mnie, że krążą takie plotki i nie martwię się tym. To całkiem jasne: zostanę tutaj tak długo, jak Real Madryt pozwoli mi kontynuować pracę. Czuję duże wsparcie ze strony prezesa, kibiców i zawodników, atmosfera wokół mnie jest bardzo spokojna, więc ja też taki jestem. Teraz mamy dwa i pół miesiąca, aby spróbować zdobyć tytuły - powiedział włoski szkoleniowiec.
Choć jeszcze na początku sezonu zapowiadał, że zamierza zakończyć karierę trenerską po pobycie w Realu Madryt, w sobotę oświadczył, że dzisiaj nie powie tego samego.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
