Dziennik Gazeta Prawana logo

W Bordeaux zaatakowano piłkarza. Lucas Buades ma wstrząśnienie mózgu

3 czerwca 2023, 08:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lucas Buades
Lucas Buades/Newspix
Po 14-letniej przerwie do ekstraklasy francuskiej wracają piłkarze Le Havre. Awans przypieczętowali wygraną z Dijon 1:0 w ostatniej 38. kolejce drugiej ligi. Mecz w Bordeaux przerwano po ataku kibica na zawodnika drużyny gości.

W doliczonym czasie gry na stadionie w Hawrze kilkudziesięciu kibiców gospodarzy wbiegło na murawę, nie czekając na końcowy gwizdek. Po 15-minutowej przerwie, mimo nieobecności zawodników z Dijon, sędzia zakończył mecz. Zwycięskiego gola strzelił w 11. minucie Josue Casimir.

Le Havre jest najstarszym istniejącym klubem sportowym we Francji, założonym w 1872 roku. W dorobku ma trzy tytuły mistrza kraju: w 1899, 1900 i 1919 roku.

Drużyna z Hawru wygrała Ligue 2 i jest na razie jedynym beniaminkiem w Ligue 1, ale wiele wskazuje na to, że drugie premiowane awansem miejsce zajmie Metz, które pokonało u siebie Bastię 3:2. W tabeli Metz wyprzedza o trzy punkty drużynę Girondins Bordeaux, której mecz z Rodez został przerwany. W poniedziałek decyzję w sprawie wydarzeń w tym spotkaniu podejmie Komisja Dyscyplinarna ligi.

W Bordeaux grę przerwano w 23. minucie. Chwilę wcześniej Lucas Buades dał prowadzenie walczącej o utrzymanie ekipie Rodez i gdy cieszył się z bramki, zaatakował go kibic gospodarzy. Obie drużyny zeszły do szatni, a sędzia nie wznowił już gry.

Trener Rodez Didier Santini poinformował, że Buades ma wstrząśnienie mózgu i został odwieziony do szpitala. Ludzie są tak głupi. Liga, federacja, kluby - wszyscy muszą znaleźć rozwiązanie. Musimy być znacznie twardsi - dodał Santini.

Święto zostało zrujnowane. Jedna osoba z 48 tysięcy zepsuła imprezę. Uważam to za godne ubolewania, rozczarowujące. Jestem, podobnie jak wszyscy widzowie, bardzo rozczarowany - skomentował mer Bordeaux Pierr Hurmic. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChwalińska wkreślona z listy startowej. Fatalne wieści na temat polskiej tenisistki »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj