Dziennik Gazeta Prawana logo

Piast dobrze zaczął, ale to Lech zgarnął w Gliwicach komplet punktów [WIDEO]

22 lipca 2023, 22:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piast Gliwice - Lech Poznań
Piast Gliwice - Lech Poznań/PAP
Piast Gliwice przegrał na własnym stadionie z Lechem Poznań 1:2 w sobotnim wieczornym meczu inauguracyjnej kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Oba gole dla gości zdobył Filip Marchwiński.

Piast Gliwice - Lech Poznań 1:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Patryk Dziczek (43-karny), 1:1 Filip Marchwiński (46), 1:2 Filip Marchwiński (54-głową).

Żółta kartka - Piast Gliwice: Ariel Mosór. Lech Poznań: Jesper Karlstroem, Radosław Murawski, Afonso Sousa, Artur Sobiech.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów 5 784.

Piast Gliwice: Frantisek Plach - Arkadiusz Pyrka, Ariel Mosór, Jakub Czerwiński, Alexandros Katranis - Michael Ameyaw (72. Damian Kądzior), Patryk Dziczek (87. Marcel Bykowski), Michał Chrapek, Grzegorz Tomasiewicz, Jorge Felix (59. Serhij Krykun) - Kamil Wilczek.

Lech Poznań: Filip Bednarek - Joel Pereira, Alan Czerwiński, Antonio Milic, Elias Andersson - Adriel Ba Loua (54. Dino Hotic), Radosław Murawski (70. Barry Douglas), Filip Marchwiński, Jesper Karlstroem (54. Afonso Sousa), Kristoffer Velde (81. Filip Szymczak) - Mikael Ishak (54. Artur Sobiech). 

Kibice długo czekali na podbramkowe spięcia

W ciepły wieczór kibice zgromadzeni na stadionie długo czekali na podbramkowe spięcia. W pierwszych minutach aktywniejsi byli goście, nie potrafili jednak stworzyć żadnego zagrożenia pod bramką Frantiska Placha.

Gliwiczanie wolniej wchodzili na wysokie obroty, ale to oni schodzili na przerwę prowadząc. Bramkarz Lecha sfaulował w walce o górną piłkę Michaela Ameyawa po kolejnym dośrodkowaniu w pole karne, a sędzia Szymon Marciniak bez wahania odgwizdał rzut karny.

Pewnym egzekutorem był Patryk Dziczek, oddając przy okazji pierwszy celny strzał w tym spotkaniu. Odpowiedź poznaniaków mogła być błyskawiczna. Kilkadziesiąt sekund później po centrze Kristoffera Velde'a piłka odbiła się najpierw od Filipa Marchwińskiego, a potem od słupka bramki Piasta.

Niespełna minutę po wznowieniu gry Marchwiński uradował 942 kibiców zespołu zasiadających na trybunach. Obrońcy Piasta zostawili mu sporo swobody w polu karnym po podaniu Joela Pereiry, a Plach nie miał nic do powiedzenia po uderzeniu w długi róg.

Rozpędzona drużyna trenera Johna van Broma poszła za ciosem i w 54. minucie prowadziła 2:1. Znów na listę strzelców wpisał się Marchwiński. Tyle że tym razem głową wykorzystał precyzyjne dogranie Velde'a.

Poznaniacy po objęciu prowadzenia starali się kontrolować grę i nie dopuszczać rywali w okolice własnego pola karnego. Nie udało się im to w 77. minucie, kiedy od straty gola uratował ich bramkarz Filip Bednarek. Obronił najpierw strzał głową Dziczka, a potem dobitkę Jakub Czerwińskiego z bliska.

W 11. doliczonej minucie mógł, a właściwie powinien, doprowadzić do wyrównania Arkadiusz Pyrka, tyle że z najbliższej odległości nie zdołał wpakować piłki do siatki.

Gospodarzom nie udało się przedłużyć serii 13 ligowych spotkań bez porażki.

Piast czeka na wygraną z Lechem od maja 2019 roku (1:0), kiedy w ostatniej kolejce zapewnił sobie jedyne w historii mistrzostwo Polski. W kolejnych dziesieciu spotkaniach ligowych z „Kolejorzem” gliwiczanom nie udało się zdobyć kompletu punktów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj