W piątek na stadionie w Sinsheim trzy bramki padły przed przerwą. Dla gospodarzy zdobył ją z rzutu karnego Chorwat Andrej Kramaric, a dla Borussii trafili Niclas Fullkrug i w doliczonym czasie pierwszej połowy Marco Reus. Goście utrzymali korzystny wynik, mimo że od 71. minuty grali w osłabieniu, gdy drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Algierczyk Ramy Bensebaini. Co więcej, w doliczonym czasie drugiej połowy przypieczętowali zwycięstwo golem Norwega Juliana Ryersona.
W czołówce tabeli jest bardzo ciasno: Borussia o punkt wyprzedza Bayern Monachium i Bayer Leverkusen oraz o dwa punkty VfB Stuttgart, RB Lipsk oraz swojego piątkowego przeciwnika.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.