Dziennik Gazeta Prawana logo

Oskarżenia pod adresem Nicoli Zalewskiego były wymyślone

17 października 2023, 14:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nicola Zalewski
Nicola Zalewski/Newspix
„Wszystko wymyśliłem”- tak oskarżenia rzucane pod adresem Nicoli Zalewskiego, 21-letniego pomocnika AS Romy i piłkarskiej reprezentacji Polski podsumował po kilku dniach burzy rzekomy „informator” włoskiego aferzysty Fabrizio Corony, który zarzucił zawodnikowi udział w nielegalnych zakładach.

Wcześniej Corona, nazywany niegdyś „królem paparazzich”, skazany w kilku aferach, w tym finansowych na kary wieloletniego więzienia, oskarżył o to samo kilku piłkarzy włoskiej Serie A. Na tej liście znalazł się też Nicola Zalewski, który natychmiast zaprzeczył tym doniesieniom i zapowiedział pozwanie Corony oraz serwisu internetowego, który opublikował tekst z zarzutami pod jego adresem.

Na liście Corony był też Nicolo Fagioli z Juventusu, który przyznał się potem do uzależnienia od hazardu. Zaprzecza oskarżony o zakłady Nicolo Zaniolo.

Zachowujący anonimowość mężczyzna, przedstawiający się jako informator Corony powiedział w jednym z podcastów, że w sprawie polsko- włoskiego piłkarza Romy wszystko wymyślił w zamian za 20 tysięcy euro; a zgodził się na to, bo miał problemy finansowe.

Jak wyjaśnił, najpierw przyznał się do kłamstwa Fabrizio Coronie, a potem skontaktował się z Zalewskim, by go przeprosić.

Burzę wokół reprezentanta Polski wywołały największe włoskie media, w tym agencja Ansa, które nagłośniły oskarżenia rzucane przez skompromitowanego i skazanego byłego właściciela agencji fotograficznej.

"La Gazzetta dello Sport" podkreśla we wtorek: W sprawie wiarygodności roli "głębokiego gardła" nie ma na razie potwierdzenia, ale jedno jest pewne: w chwili obecnej Polaka nie ma wśród objętych śledztwem.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz o PRL. Urodzeni po 1990 roku polegną już na starcie. Dla 40 latków i starszych 8/10 to obowiązek »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj