Dziennik Gazeta Prawana logo

Porywacze ojca piłkarza Liverpoolu nie wysunęli żądań okupu

31 października 2023, 11:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Luis Diaz
Luis Diaz/Newspix
W Kolumbii trwają zakrojone na szeroką skalę poszukiwania ojca piłkarza Liverpoolu Luisa Diaza. Rodziców słynnego zawodnika "The Reds" porwano w sobotę. Matka została już uwolniona.

Rodzice reprezentanta Kolumbii zostali uprowadzeni ze stacji benzynowej w rodzinnym mieście Barrancas, niedaleko granicy z Wenezuelą, przez uzbrojonych mężczyzn jadących na motocyklach. Na nagraniu z kamery przemysłowej widać luksusową furgonetkę, za którą podąża motocykl.

Kilka godzin po porwaniu prezydent Kolumbii Gustavo Petro oświadczył, że matka 26-letniego piłkarza została "uratowana", ale jego ojca nadal nie można odnaleźć.

W poszukiwaniach bierze udział co najmniej 200 policjantów, żołnierzy, komandosów, kartografów i pilotów samolotów.

W niedzielę podczas konferencji prasowej prokurator generalny Francisco Barbosa poinformował, że zakładnik "może przebywać" w Wenezueli, ale nie podał szczegółów.

Szef policji, generał William Salamanca, oświadczył w poniedziałek, że funkcjonariusze prowadzą poszukiwania "od domu do domu". Za informacje, które mogą być użyteczne w śledztwie policja wyznaczyła nagrodę w wysokości 45 tys. euro.

Pułkownik Giovanni Montanez, dyrektor elitarnej jednostki wojskowej ds. walki z porwaniami i wymuszeniami, powiedział w jednej ze stacji radiowych, że dotychczas porywacze nie wysunęli żadnych żądań okupu, nie wykonali żadnych telefonów. Dodał, że pani Diaz po uratowaniu nie była w stanie ujawnić niczego konkretnego na temat swoich porywaczy.

Liczące 38 tys. mieszkańców Barrancas jest położone w biednym regionie północnej Kolumbii, gdzie występują grupy przestępcze powiązane z handlem narkotykami oraz skrajnie prawicowe i skrajnie lewicowe siły paramilitarne.

Ojciec piłkarza, Luis Manuel Diaz, był trenerem w jedynej szkole piłkarskiej Barrancas, gdzie jego syn od najmłodszych lat wyróżniał się talentem. Przyczynił się do błyskawicznej kariery syna, pierwszego Kolumbijczyka rdzennego pochodzenia, który stał się częścią elity światowego futbolu. Rdzenni mieszkańcy stanowią 4,4 proc. ludności Kolumbii.

Luis Diaz ma na koncie 43 występy w reprezentacji. W zeszłym roku przeszedł z FC Porto do Liverpoolu za 60 mln euro. W niedzielę nie zagrał w meczu ligowym Liverpoolu z Nottingham Forest. "The Reds" zadedykowali zwycięstwo 3:0 Diazowi, który o porwaniu rodziców dowiedział się niedługo przed spotkaniem. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj